Kraje bałtyckie szykują się na wypadek ataku Rosji. Wielkie plany ewakuacji

2 min. czytania
10.10.2025 10:37
Obserwuj nas na Google

Jak informuje agencja Reutera, Litwa, Łotwa i Estonia przygotowują plany ewakuacji mieszkańców na wypadek rosyjskiego ataku. Szczegółowy plan zakłada m.in. tworzenie schronisk dla ewakuowanych i kwaterowanie ludzi na uniwersytetach czy w kościołach.

Kraje bałtyckie szykują się na wypadek ataku Rosji
fot. GINTS IVUSKANS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kraje bałtyckie przygotowują się na potencjalny atak Rosji, zwiększając wydatki na obronę i tworząc plany ewakuacji ludności cywilnej.
  • Wrogie sygnały z Kremla, jak ataki hakerskie i naruszanie przestrzeni powietrznej, skłoniły państwa bałtyckie do uzgodnienia współpracy w obronie cywilnej i planowania ewakuacji terenów blisko granic.
  • Estonia, Litwa i Łotwa wdrażają szczegółowe plany schronienia dla mieszkańców, z zakwaterowaniem w szkołach, uniwersytetach i innych miejscach, bez planów ewakuacji za granicę z uwagi na strategiczne wykorzystanie Przesmyku Suwalskiego.

Kraje bałtyckie szykują się na wypadek ataku Rosji

Wojna w Ukrainie uświadomiła wielu mieszkańcom Starego Kontynentu, że Rosja pod rządami Władimira Putina zamierza nie tylko odzyskać pozycję regionalnego mocarstwa, ale też rozszerzyć swoją strefę wpływów. Stąd w krajach bałtyckich przygotowania na ewentualny atak i do ewakuacji ludności cywilnej z zagrożonych terenów.

Według agencji Reutera mnożą się wrogie sygnały ze strony Kremla. Kraje bałtyckie wymieniają ataki hakerskie, kampanie dezinformacyjne, a także naruszanie ich przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i samoloty. M.in. dlatego od 2022 r. Litwa, Łotwa i Estonia podwoiły wydatki na zbrojenia.

Redakcja poleca

W maju państwa bałtyckie uzgodniły współpracę w dziedzinie obrony cywilnej. Tworzone są plany na wypadek ewentualnej inwazji Kremla. - Możliwe, że zobaczymy potężną armię wzdłuż granic krajów bałtyckich, której oczywistym celem będzie zajęcie wszystkich trzech krajów w ciągu trzech dni do tygodnia – powiedział w rozmowie z Reutersem Renatas Pozela, szef litewskiej straży pożarnej, który uczestniczył w tworzeniu planów ewakuacji.

Nie będzie ucieczki za granicę

Jak ma to wyglądać w szczegółach? - Planowana jest ewakuacja połowy ludności mieszkającej w promieniu 40 km od granic Rosji i Białorusi, około 400 tys. osób – powiedział Pozela. Miasto Kowno planuje zakwaterowanie ok. 300 tys. osób w szkołach, uniwersytetach, kościołach i w hali widowiskowej, w której niedawno występowali Robbie Williams i Roger Waters. Podobne działania są podejmowane w innych miastach.

Żadne z państw bałtyckich nie planuje ewakuacji ludności za granicę. Trasa na Przesmyk Suwalski - wciśnięty pomiędzy Rosję i Białoruś pas ziemi, oddzielający Litwę od Polski - będzie przeznaczona dla wojska. - Musimy uwzględniać ryzyko Przesmyku - powiedział agencji Ivar Mai estoński doradca ds. ewakuacji.

Chcą ewakuować jedną trzecią ludności

Estonia przygotowuje schroniska dla jednej dziesiątej ludności. Inni znaleźliby dach nad głową u krewnych. Wśród potencjalnych ewakuowanych znalazłoby się około dwóch trzecich miasta Narwa, zdominowanego przez ludność rosyjskojęzyczną. Władze przewidują, że należałoby zapewnić pomoc przynajmniej połowie tej grupy.

Łotwa zakłada, że w przypadku ataku domy opuściłaby jedna trzecia ludności - przekazał agencji Ivars Nakurts, wiceszef łotewskich służb ratowniczych. - Przygotowuje się plany na wszystkie ewentualności – zaznaczył.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET