Krwawa masakra na ulicach, helikoptery otworzyły ogień. Najmłodsza ofiara miała 15 lat
Trzy osoby zginęły, a ponad 30 jest rannych po ogromnej strzelaninie, która wywiązała się pomiędzy izraelskimi siłami zbrojnymi a palestyńskimi bojownikami na zachodzie Jerozolimy. Do akcji wkroczyły helikoptery szturmowe, które otworzyły ogień. Najmłodsza ofiara miała 15 lat.
W mieście Dżenin na północ od Jerozolimy doszło dramatycznego rozlewu krwi. Jak podaje CNN, w poniedziałek rozpętała się tam strzelanina pomiędzy izraelskimi siłami zbrojnymi a palestyńskimi bojownikami. W wyniku eskalacji agresji zginęły co najmniej trzy osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Siły Obronne Izraela przekazały, że w walkach wykorzystano siły powietrzne. "Helikoptery szturmowe otworzyły ogień, aby pomóc izraelskim żołnierzom w opuszczeniu miasta" - podano w oficjalnym komunikacie. Wiadomo, że ranni żołnierze zostali skutecznie ewakuowani.
Strzelanina w Jerozolimie. Najmłodsza ofiara miała 15-lat
Lokalni bojownicy przekazali, że udało się ostrzelać izraelski helikopter, co zmusiło wroga do odwrotu. Dodali, że inne pojazdy wojskowe zostały unieruchomione dzięki zasadzkom.
Z oficjalnych informacji strony palestyńskiej wynika, że ofiary miały 15, 21 i 29 lat. Ministerstwo poinformowało, że 31 Palestyńczyków zostało rannych, wśród nich jest młoda dziewczyna z poważnym urazem głowy. CNN podaje, że siły izraelskie otworzyły ogień z helikopterów szturmowych pierwszy raz od 2005 roku.
RadioZET.pl/CNN
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET