Fanatycy zaatakowali szkołę z internatem. "W powietrzu czuć zapach śmierci"
Około 40 osób zostało brutalnie zamordowanych podczas ataku na szkołę z internatem w Ugandzie. O dokonanie masakry podejrzewa się bojowników Państwa Islamskiego. W regionie trwają pogrzeby ofiar.
Przerażające sceny rozegrały się w kampusie szkoły średniej Mpondwe w Ugandzie. Tuż przed pójściem do łóżka, uczniowie usłyszeli hałas, później rozegrał się tam prawdziwy horror. W placówce pojawili się bojownicy, związani prawdopodobnie z Państwem Islamskim, którzy zaczęli strzelać i mordować ludzi maczetami. Życie straciło około 40 osób.
Brutalny atak na szkołę. "Czuć zapach śmierci"
Świadkowie, którym udało się przeżyć brutalny atak mówią, że makabra trwała około półtorej godziny. - Od tych tragicznych wydarzeń nie mogę jeść ani spać - powiedziała jedna z kobiet, która była w budynku podczas ataku.
W mediach pojawiły się przerażające relację tego, jak wygląda szkoła po ataku bojowników. "W dormitorium dziewcząt, które zostały zamordowane maczetami, jest mnóstwo zaschniętej krwi. Budynek, w którym mieszkali chłopcy był zamknięty, napastnicy oblali go benzyną i podpalili. Do osób, które próbowały uciekać, strzelano. W powietrzu czuć zapach śmierci" - pisze BBC.
W regionie trwają pogrzeby ofiar
Brutalny atak wstrząsnął lokalną społecznością. Ludzie są zszokowani brutalnością napastników. Pojawiają się też pytania, jak mogło dojść do tej tragedii. Hurubana Kimadi Onesmus, 69-latek, którego wnuki zginęły w masakrze powiedział, że w regionie jest "silna obecność wojskowa".
W regionie Mpondwe od kilku dni odbywają się pogrzeby ofiar. Prezydent Ugandy Yoveri Musebeni zapowiedział, że w regionie pojawi się więcej żołnierzy. - To była tchórzliwa i desperacka akcja terrorystyczna - powiedział odnosząc się do ataku.
RadioZET.pl/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET