`

Krwawy atak Rosjan 140 km od granicy z Polską. "Byli u siebie w domu"

2 min. czytania
09.03.2023 08:53
Obserwuj nas na Google

Co najmniej pięć osób zabili Rosjanie w zmasowanym ataku rakietowym prowadzonym w nocy i o poranku w Ukrainie. Cztery z nich zginęły na zachodzie kraju w rejonie Złoczowa (obwód lwowski) około 140 km od granicy z Polską.

Ukraina. Atak Rosji w obwodzie lwowskim
fot. screen: Zelenskiy - Official/Telegram

Rosja nie ustaje w atakach rakietowych, wymierzonych również w zachodnią Ukrainę. Teoretycznie bezpieczniejsza część zaatakowanego kraju pozostaje w zasięgu rosyjskich pocisków.

W nocy z 8 na 9 marca reżim Putina postanowił przypomnieć o krwawej wojnie mieszkańcom obwodu lwowskiego. "W rejonie Złoczowa wroga rakieta spadła na dzielnicę mieszkaniową" - informował na Telegramie szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Maksym Kozycki. Fotorelację ze zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych prezydent Wołodymyr Zełenski.

Ukraina. Atak Rosji 140 km od granicy Polski. Zginęły 4 osoby

"W tej chwili wiadomo o czterech zabitych. Jest to czworo dorosłych ludzi. Dwóch mężczyzn i dwie kobiety. W momencie wybuchu byli u siebie w domu" – poinformował Kozycki na Telegramie. Ze Złoczowa do najbliższego przejścia granicznego z Polską jest 145 km. Miasto położone jest ok. 80 km na wschód od Lwowa.

Ogółem w czwartek 9 marca rano  Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę, w związku z którym ogłoszono alarm przeciwlotniczy na całym terytorium. Mieszkańcy Kijowa usłyszeli dwa głośne wybuchy około godziny 5:44 (4:44 czasu polskiego). Mer Witalij Kliczko poinformował, że doszło do nich w dzielnicy Hołosijewo. Najwięcej rosyjskich pocisków spadło jednak na Charków i obwód charkowski.

Redakcja poleca

Jedna osoba zginęła od uderzenia rosyjskich pocisków w obwodzie dniepropietrowskim na wschodzie kraju – wynika z informacji szefa obwodowej administracji regionu Serhija Łysaka. Kolejne dwie osoby zostały tam ranne.

RadioZET.pl/PAP - Jarosław Junko/Telegram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET