Krwawy dramat w Australii. Rekin zaatakował dwudziestolatków, kobieta nie przeżyła
Na plaży w zatoce Crowdy Bay, położonej ponad 300 km na północ od Sydney, doszło do ataku rekina. Śmierć poniosła zaatakowana kobieta, natomiast jej towarzysz w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Atak rekina na plaży Kylies Beach w Australii; jedna osoba zginęła.
- Kobieta zmarła na miejscu, mężczyzna w stanie krytycznym przewieziony do szpitala w Newcastle.
- Władze zamknęły plażę, trwa obława na rekina; to piąty śmiertelny atak w Australii w tym roku.
Australia. Atak rekina, jedna osoba nie żyje
Do ataku doszło wczesnym rankiem czasu lokalnego. Ofiary to para znajomych dwudziestolatków. Mimo natychmiastowej pomocy świadków, kobieta zmarła na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Mężczyznę z rozległymi obrażeniami nóg w stanie krytycznym przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Newcastle - przekazał portal telewizji ABC.
Ratownicy podkreślili bohaterską postawę świadka zdarzenia, który założył rannemu prowizoryczną opaskę uciskową. To, jak podkreślili medycy, zapobiegło jego wykrwawieniu.
Władze natychmiast zamknęły plażę Kylies Beach oraz kilka sąsiednich kąpielisk. Trwa obława na drapieżnika. Eksperci z departamentu rybołówstwa rozstawili w okolicy specjalne przynęty, aby schwytać i zidentyfikować rekina odpowiedzialnego za atak.
To już piąty śmiertelny atak rekina w Australii w tym roku. Poprzednia tragedia miała miejsce niecałe trzy miesiące temu, kiedy drapieżnik zabił mężczyznę na jednej z plaż w okolicach Sydney, co było rzadkością w tym rejonie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET