Stan wyjątkowy w Dżankoju. Rosjanie w panice po ataku dronów na Krymie
Po ataku dronów w mieście Dżankoj na okupowanym przez Rosję Krymie wprowadzono stan wyjątkowy – doniosły we wtorek portale społecznościowe. Ukraiński wywiad poinformował, że w wyniku ataku zniszczony został transport rosyjskich pocisków manewrujących Kalibr.
Do ataku doszło w poniedziałek 20 marca wieczorem. Dżankoj na północy Krymu to ważny węzeł kolejowy, gdzie znajduje się także lotnisko wojskowe rosyjskich sił powietrznych. "Wybuch zniszczył rosyjskie rakiety manewrujące Kalibr NK podczas transportowania ich koleją" – ogłosił po zdarzeniu ukraiński wywiad.
Atak dronów na Krymie. W Dżankoju wprowadzono stan wyjątkowy
We wtorek władze Dżankoja ogłosiły stan wyjątkowy na szczeblu lokalnym – relacjonują użytkownicy mediów społecznościowych. Według niezależnego rosyjskiego kanału Astra w Telegramie w wyniku ataku w mieście uszkodzonych zostało co najmniej pięć obiektów.
"Cztery z nich dotyczą stacji kolejowej (zajezdnia lokomotyw, budynek ochrony dworca, magazyn materiałowy i magazyn paliw), jeden obiekt to sklep rolniczy na ulicy Perekopskiej 51" – poinformował kanał. Według jego informacji w sklepie ranny został 33-letni mężczyzna.
Tymczasem okupacyjne władze Krymu twierdzą, że w wyniku działań obrony przeciwlotniczej na Dżankoj spadły odłamki dronów, które uszkodziły cele cywilne: m.in. prywatny dom, sklep i technikum. "Władze Krymu zaprzeczają, że zniszczony został transport rakiet Kalibr" – napisał niezależny portal Meduza.
Rakiety Kalibr
Rakiety Kalibr są przeznaczone do startu z rosyjskiego zgrupowania okrętów na Morzu Czarnym. Zasięg tej broni wynosi ponad 2500 kilometrów dla celów naziemnych i ponad 375 kilometrów dla celów morskich.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET