Lekarze nie mogli uratować 5-latki. Tragiczny finał zabawy na podwórku
W dramatycznych okolicznościach zginęła pięcioletnia dziewczynka, która podczas zabawy na podwórku swojego domu w Brazylii została ugryziona przez skorpiona. Dziecko trafiło do szpitala, niestety, lekarze nie mogli jej pomóc.
Pięcioletnia Agata Sofia Fernandes da Silva bawiła się na podwórku przed swoim domem w Brazylii. W pewnym momencie, gdy dziewczynka biegła po zabawkę, nadepnęła na skorpiona, który wstrzyknął w jej ciało toksyny.
New York Post informuje, że dziecko nie otrzymało natychmiastowej pomocy. Po jakimś czasie dziewczynka zaczęła wymiotować i doświadczać halucynacji. Dopiero wtedy przewieziono ją do szpitala - rodzice nie wiedzieli jednak, dlaczego ich córka źle się poczuła.
Brazylia. Dziecko ugryzione przez skorpiona. Dziewczynka nie żyje
Niestety, lekarze nie mogli pomóc pięciolatce. Po kilku godzinach od przyjazdu do placówki stwierdzono jej zgon. Przyczyną śmierci miała być niewydolność serca. Stwierdzono też, że do jej zgonu przyczynił się brak podania surowicy na jad skorpiona.
Eksperci twierdzą, że dziecko zostało ugryzione przez pajęczaka o nazwie Tityus Serrualtus. To żółtobrązowy skorpion o niewielkich rozmiarach, który dorasta do maksymalnie sześciu centymetrów. Jego jad jest wyjątkowo silny i śmiertelnie groźny dla człowieka.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET