`

Ten mężczyzna tylko wyszedł po chleb, a został bohaterem. "Dzięki niemu to dziecko żyje"

2 min. czytania
28.08.2023 12:08
Obserwuj nas na Google

Politycy chcą przyznać specjalne odznaczenie 37-letniemu Włochowi, który wykazał się wyjątkowym bohaterstwem. Mężczyzna, idąc po zakupy zauważył dziewczynkę, która wychyla się za barierkę balkonu na 5. piętrze bloku. W pewnej chwili dziecko wypadło, a Matta Aguzzi zareagował i udało mu się złapać czterolatkę. Na szczęście oboje są cali i zdrowi. "Wielki szacunek dla tego młodego człowieka" - napisała w mediach społecznościowych premier Włoch Georgia Meloni.

37-latek okrzyknięty bohaterem
fot. Facebook/Stefano Lo Russo

37-letni Mattia Aguzzi, bankier z Włoch, został okrzyknięty bohaterem po tym, jak uratował życie czteroletniej dziewczynki. Wszystko zaczęło się od niepozornego wyjścia na zakupy. - Wyszedłem z dziewczyną do sklepu, żeby kupić chleb, gdy nagle usłyszeliśmy krzyki - powiedział. 

- Gdy podszedłem bliżej zobaczyłem małą dziewczynkę, która wychylała się przez balkon. Dziecko trzymało się tylko rękoma, jej nogi były w powietrzu - relacjonował. 

Dziecko wypadło z 5. piętra. Mężczyzna złapał dziewczynkę w locie

Mattia zaczął krzyczeć do dziecka i zwrócić uwagę dziewczynki, aby ta się cofnęła. Zdał sobie jednak sprawę, że ta go nie słyszy. - Zobaczyłem, jak zaczyna spadać, podbiegłem bliżej, zamknąłem oczy i miałem nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Udało mi się ją złapać i oboje wylądowaliśmy na ziemi - mówił. 

37-latek mówił, że w pierwszych sekundach po złapaniu dziewczynki był przerażony, ponieważ ta nie dawała znak życia. - Gdy w końcu zaczęła płakać, odetchnąłem z ulgą - powiedział Mattia.

Rodzice dziewczynki, którzy mieli zostawić ją samą w pokoju zaledwie na chwilę, natychmiast wybiegli na ulice. Byli w wielkim szoku, że cudem, ich dziecku nic się nie stało. Dziewczynka została przewieziona do szpitala na badania. 

Redakcja poleca

Politycy doceniają postawę. Chcą, by bohater otrzymał odznaczenie

W mediach społecznościowych głos w sprawie zabrał burmistrz Turynu Stefano Lo Russo. Polityk wezwał do uhonorowania bohaterskiego 37-latka. "Działanie naszego współobywatela, który złapał małą dziewczynkę i uratował jej życie jest bohaterskim i niezwykły, gestem. Proponuję, by w ramach wdzięczności, Rada Miasta przyznała mu specjalne odznaczenie" - napisał na Facebooku. 

Bohaterską postawę doceniła też włoska premier Georgia Meloni. "Historia małej dziewczynki, która spadła z balkonu na piątym piętrze budynku w Turynie mogła zakończyć się tragicznie. Dzięki szybkiej reakcji Mattia Aguzzi, który złapał ją w locie, jej życie zostało uratowane. Wielki szacunek dla tego młodego człowieka" - napisała. 

Sam Mattia nie czuje się jednak bohaterem. Jak mówi, jego reakcja była instynktowna. - Nie miałem czasu na myślenie, chciałem po prostu zrobić to, co trzeba. Najważniejsze i najpiękniejsze jest to, że oboje jesteśmy cali i zdrowi - mówił. 

Dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia bada teraz włoska policja. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/CNN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET