Lekarze ostrzegali, żeby nie prowadził samochodu. Zabił dwie osoby

2 min. czytania
20.02.2025 11:19
Obserwuj nas na Google

Nauczyciel szkoły podstawowej trafił do więzienia za zabicie pary emerytów w wypadku drogowym. Za kierownicę wsiadł wbrew zaleceniom lekarza. Cierpiał na chorobę serca powodującą omdlenia.

Mężczyzna na wózku inwalidzkim
fot. Shutterstock
  • Nauczyciel szkoły podstawowej w Anglii zabił dwoje emerytów w wypadku samochodowym.
  • Cierpiał na chorobę serca powodującą omdlenia.
  • Lekarz zabronił mu prowadzenia samochodu.

Wypadek samochodowy z powodu omdlenia

Para emerytów z angielskiego miasta Cockermouth jechała akurat do kościoła, gdy w ich samochód czołowo uderzyło inne auto. Seniorzy zginęli na miejscu. Dane odzyskane z poduszki powietrznej sprawcy wypadku wykazały, że bezpośrednio przed uderzeniem nie wykonywał on żadnych ruchów kierownicą, nie przyspieszał ani nie hamował. Przyczyną wypadku okazało się omdlenie.

Mężczyzna cierpiał na chorobę serca, która od ponad dekady powodowała u niego omdlenia. „Gdy wsiadał za kierownicę, wiedział, że jego stan zdrowia grozi utratą przytomności” – powiedziała sędzia. „Dwa razy wcześniej stracił przytomność za kierownicą” – podkreśliła.

W trakcie rozprawy wyszło również na jaw, że nauczyciel oszukał dyrektora szkoły, że zwrócono mu prawo jazdy, a także nielegalnie zmienił dane dotyczące ubezpieczenia samochodu, wpisując „brak ograniczeń” w rubryce dotyczącej zdrowia. Tymczasem wszczepiono mu rozrusznik serca, a lekarz zalecił mu, żeby nie prowadził pojazdów, dopóki nie upłynie sześć miesięcy bez omdleń.

Sprawca wypadku przyznał się do dwóch zarzutów spowodowania śmierci w wyniku niebezpiecznej jazdy i trafił do więzienia. Został skazany na siedem lat i cztery miesiące więzienia. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po odbyciu dwóch trzecich wyroku. W wyniku obrażeń, jakie odniósł w wypadku, dziś porusza się na wózku inwalidzkim.

Źródło: Radio ZET/itv.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET