"Leżeli przykuci do łóżek", "wszystko zaczęło pękać". Tragiczny pożar w domu opieki
Dramat w Tuzli na północnym wschodzie Bośni i Hercegowiny. We wtorkowy wieczór w domu opieki wybuchł pożar, w którym zginęło co najmniej 10 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Śledczy badają przyczyny tragedii.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Pożar w domu opieki w Tuzli, który wybuchł 5 listopada, zabił co najmniej 10 osób; 20 innych zostało hospitalizowanych.
- Świadkowie, tacy jak Ruza Kajic, opisali dramatyczne sceny, z płonącymi przedmiotami spadającymi z góry oraz ludźmi uwięzionymi w łóżkach.
- Premier Bośni i Hercegowiny, Nermin Niksic, określił tragedię jako 'katastrofę o ogromnych rozmiarach'; śledztwo w sprawie przyczyn pożaru ma się dopiero rozpocząć.
Pożar domu opieki w Tuzli. Zginęło co najmniej 10 osób
Do tragicznego pożaru w domu spokojnej starości w Tuzli doszło 4 listopada wieczorem. Ogień pojawił się na siódmym piętrze budynku, w części przeznaczonej dla osób z niepełnosprawnościami. Według lokalnych władz zginęło co najmniej 10 osób, a 20 zostało hospitalizowanych.
Jak informują bośniackie media, liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ wielu poszkodowanych jest w ciężkim stanie.
Dramatyczne relacje świadków po pożarze w Tuzli
Jedna z mieszkanek ośrodka, Ruza Kajic, w rozmowie z telewizją BHRT opisała dramatyczne sceny, które rozegrały się wewnątrz budynku. - Wszystko zaczęło pękać. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam, jak z góry spadają płonące rzeczy. Wybiegłam na korytarz. Na wyższych piętrach leżeli ludzie przykuci do łóżek - powiedziała kobieta.
Poszkodowani trafili do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Tuzli. Wśród rannych znaleźli się nie tylko pensjonariusze, ale też policjanci, strażacy, personel medyczny i pracownicy ośrodka - poinformowała dyrekcja domu opieki w rozmowie z portalem klix.ba.
Śledztwo po tragedii w Bośni. Premier: "Katastrofa o ogromnych rozmiarach"
Policja nie podała jeszcze oficjalnych informacji o przyczynach pożaru. Jak przekazały służby, dochodzenie rozpocznie się po zakończeniu akcji ratunkowej i zabezpieczeniu miejsca tragedii.
Premier Bośni i Hercegowiny Nermin Niksic, cytowany przez BHRT, nazwał pożar "katastrofą o ogromnych rozmiarach” i przekazał kondolencje rodzinom ofiar.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET