"Liczne ofiary w przesmyku suwalskim". Bundeswera ujawnia plany Putina
Niepokojące ustalenia niemieckiego dziennika "Bild". Rosja może rozpocząć hybrydowy atak na państwa bałtyckie już w lutym tego roku, a kumulacja wojennego napięcia ma doprowadzić do bezpośredniej konfrontacji z NATO w 2025 roku - wynika z tajnego dokumentu Bundeswery.
Rosja od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w Ukrainie ponawia groźby wobec państw NATO. Analitycy zapowiadali, że Kreml musi najpierw odbudować swoje możliwości bojowe po ogromnych stratach na froncie ukraińskim, a dopiero potem może stanowić dla Zachodu realne zagrożenie.
Najnowsza publikacja "Bild" rzuca jednak nowe światło na plany Kremla. W ściśle tajnym dokumencie federalnego resortu obrony opisano ścieżkę konfliktu, na końcu którego jest zagrożenie bezpośrednią konfrontacją Rosji z NATO.
Rosja zaatakuje NATO? "Liczne ofiary w przesmyku suwalskim"
Gazeta nie ujawniła szczegółów dotyczących rozlokowania sił NATO na wschodniej flance, ale pokazała stopnie napięcia w konflikcie z Kremlem. Scenariusz rozpoczyna się w lutym tego roku, kiedy Rosja rozpoczyna kolejną falę mobilizacji i wciela do armii dodatkowe 200 tys. żołnierzy. "Następnie Kreml wszczyna wiosenną ofensywę na Ukrainie, wypychając ukraińską armię z frontu do czerwca" - napisał "Bild".
Następnie w lipcu Kreml rozpoczyna się początkowo tajny, a potem coraz bardziej widoczny atak na Zachód. "Przewiduje się ataki cybernetyczne i inne formy wojny hybrydowej, przede wszystkim w krajach bałtyckich. Dojdzie do starć, które Rosja wykorzysta je jako pretekst do wszczynania zakrojonych na szeroką skalę ćwiczeń wojskowych na swoim terytorium i na Białorusi" - opisała gazeta.
Kolejny szczebel na drabinie eskalacji Rosja osiągnie w październiku, kiedy wojska Putina rozmieszczą w obwodzie królewieckim dodatkowe wojska i rakiety średniego zasięgu. "Od grudnia 2024 r. w rejonie przesmyku suwalskiego będzie się toczył sztucznie wywołany «konflikt graniczny» i «starcia z licznymi ofiarami»" - opisano.
"W momencie, gdy Stany Zjednoczone mogą pozostać bez przywódcy przez kilka tygodni po wyborach prezydenckich, Rosja, przy wsparciu Białorusi, powtarza inwazję na Ukrainę z 2014 roku, ale na terytorium NATO. W maju 2025 r. NATO podejmuje decyzję o środkach powstrzymujących rozprzestrzenianie się inwazji, a w D-Day [dzień rozpoczęcia działań wojennych - red.] NATO rozmieszcza na wschodniej flance Sojuszu 300 tys. żołnierzy, w tym 30 tys. z Bundeswery" - wynika z tajnych dokumentów.
Przedstawiony przez "Bild" scenariusz niemieckiej armii kończy się 30 dni po D-Day. Pozostawia on otwartym pytanie, czy NATO będzie w stanie stawić czoło agresji Kremla.
Źródło: Radio ZET/"Bild"
- Bodnar zapowiada zmiany. Funkcje ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego do rozdzielenia
- Duda nie odpuści Tuskowi. Mastalerek powiedział, czy będą same weta
- Franciszek skomentował plany swojej abdykacji. "To możliwość dla wszystkich papieży"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET