Linie lotnicze wprowadzają nowe zakazy. Decyzja po atakach na Hezbollah
Zakaz przewożenia pagerów i krótkofalówek w bagażu rejestrowanym lub podręcznym dla podróżujących przez, z i do Dubaju wprowadziły ostatnio linie Emirates. Decyzja zapadła po wrześniowych atakach na Hezbollah - wówczas doszło do dwóch serii skoordynowanych wybuchów urządzeń elektronicznych, pagerów i krótkofalówek. Zginęło 39 osób.
Linie Emirates wprowadzają nowe zasady po atakach na Hezbollah
Linie lotnicze Emirates opublikowały na swojej stronie internetowej oświadczenie. Poinformowano w nim, że "wszyscy pasażerowie podróżujący do, z lub przez Dubaj mają zakaz przewożenia pagerów i krótkofalówek w bagażu rejestrowanym lub podręcznym". Linie przekazały też, że w ramach zaostrzonych środków bezpieczeństwa wszystkie zakazane przedmioty będą konfiskowane przez policję. W oświadczeniu poinformowano też, że loty do Iraku i Iranu pozostaną zawieszone do wtorku, a połączenia do Jordanii zostaną wznowione w niedzielę.
Wprowadzenie przez Emirates nowych zakazów jest związane z wrześniowymi atakami na libańską grupę Hezbollah. W dniach 21 i 22 września w Libanie doszło do dwóch serii skoordynowanych wybuchów urządzeń elektronicznych, pagerów i krótkofalówek. Zginęło w nich 39 osób, a ok. 3 tys. zostało rannych. Izrael nie skomentował tej operacji, ale według zachodnich mediów to jego służby zorganizowały atak. Hezbollah zapowiedział zemstę na Izraelu.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie i ostrzał Bejrutu
Następnie wojska izraelskie rozpoczęły zmasowany ostrzał dzielnicy Bejrutu Dahije, która jest pod kontrolą Hezbollahu. W tych atakach zginął m.in. przywódca tej proirańskiej organizacji Hasan Nasrallah. Pod prawie ciągłym ostrzałem rakietowym znajduje się południe Libanu, gdzie od wtorku izraelscy żołnierze walczą z bojownikami Hezbollahu. Jednak jak przekazał we wtorek "NYT", precyzyjne uderzenia w magazyny z bronią tej szyickiej organizacji doprowadziły do zniszczenia już połowy arsenału, którego zbudowanie zajęło Hezbollahowi prawie trzy dekady.
Hezbollah był określany przez ekspertów mianem największej i najlepiej zorganizowanej niepaństwowej armii świata, która zgromadziła arsenał liczący miedzy 120 a 200 tys. rakiet i pocisków. Od 8 października Hezbollah wspierał siostrzaną organizację terrorystyczną w Strefie Gazy, palestyński Hamas, ostrzeliwując północ Izraela i doprowadzając do wewnętrznego przemieszczenia około 60 tys. obywateli państwa żydowskiego.
Wraz z opróżnianiem się zapasów rakiet i pocisków, Hezbollah zwrócił się do swojego patrona Iranu i sąsiada Syrii z prośbą o wsparcie. Według źródeł "NYT" to właśnie obawa przed kolejnymi dostawami broni od sojuszników Hezbollahu miała wpłynąć na decyzję o zlikwidowaniu Nasrallaha.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET