Łukaszenka pokłócił się z premierem Armenii. Mina Putina mówi wszystko
Podczas szczytu Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) w Petersburgu doszło do ostrej wymiany zdań między Alaksandrem Łukaszenką i premierem Armenii, Nikolem Paszinianem. Wszystkiego musiał wysłuchać Władimir Putin.
Łukaszenka pokłócił się z premierem Armenii
Kolejna odsłona napięć między przywódcami Białorusi i Armenii. Podczas szczytu Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) w Petersburgu kamery i mikrofony zarejestrowały ostrą wymianę zdaniem między Alaksandrem Łukaszenką i Nikolem Paszinianem. Premier Armenii zapowiedział, że podczas kolejnego szczytu w Mińsku jego kraj połączy się z obradującymi zdalnie.
- Jaki macie problem? Mińsk jest daleko? Nie ma kto was przywieźć? Jeśli trzeba, zorganizujemy transport waszej delegacji - zareagował Łukaszenko. Paszinian odpowiedział, że swoją decyzję ogłosił już wcześniej.
Na wszystko patrzył Władimir Putin
- Nie sądzę, by była to odpowiednia forma do omawiania takich kwestii. Podnieśliście ten temat, więc musiałem odpowiedzieć, aby uniknąć nieporozumień - powiedział Paszinian. - Może się okazać, że nie będzie dla was możliwości wystąpienia zdalnego - skwitował Łukaszenko.
- Nie ma problemu. Rozumiem, że i wy możecie mieć problemy z telewizją. Traktuję to ze zrozumieniem - odpowiedział mu premier Armenii. Wymianę uszczypliwości obserwował na miejscu rosyjski dyktator Władimir Putin.
Starcie na linii Białoruś-Armenia to kolejna odsłona dłuższego sporu. Stosunki tych państw mocno pogorszyły się po wypowiedzi Alaksandra Łukaszenki w Baku w maju 2020 roku. Białoruski dyktator poparł wówczas Azerbejdżan w wojnie o Górski Karabach, deklarując wsparcie dla "przywrócenia integralności terytorialnej" tego kraju.
Źródło: Radio ZET/Bełta/ Echo - X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET