Łukaszenka wydał polecenie ws. granicy z Polską. Dlaczego teraz? "Dwa powody"
Łukaszenka co tydzień organizuje narady, w których udział bierze 40 wojskowych, wśród nich przedstawiciele 6 struktur specjalnych. Na jednej z ostatnich narad wydał polecenie wzmocnienia działań na granicy z Polską - ujawnił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" były ambasador Białorusi w Polsce Paweł Łatuszka. Wymienił też dwa powody, dla których akurat teraz dochodzi do eskalacji na granicy.
Łukaszenka wydał polecenie ws. granicy polsko-białoruskiej
Jeden z liderów białoruskiej opozycji i były ambasador Białorusi w Polsce Paweł Łatuszka przypomniał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że Alaksandr Łukaszenka i Władimir Putin wspólnie zadecydowali o wywołaniu presji nie tyle na granicę polską-białoruską, ile białorusko-europejską.
- Ten pierwszy chciał zemścić się za to, że Europa nie uznała wyniku sfałszowanych wyborów prezydenckich w 2020 roku. Ten drugi zaś chciał sprawdzić, w jaki sposób NATO zareaguje na kryzys dziejący się na granicy - podkreślił.
- Dziś wzmożona migracja ma na celu zmusić należących do NATO sąsiadów Białorusi, by coraz więcej środków wydawać na własną obronność i bezpieczeństwo granicy, a coraz mniej na pomoc Ukrainie. Pobudzanie szlaku migracyjnego ma też destabilizować zachodnie społeczeństwa i zniechęcać je do wspierania Ukrainy - ocenił Łatuszka
Jak podkreślił, osobą, która odpowiada za to, by transport ludzi odbywał się bez zakłóceń i żeby nie przeszkadzało im np. ministerstwo spraw wewnętrznych, jest Iwan Tertel - szef białoruskiego KGB, który "nigdy nie kwestionuje decyzji Łukaszenki, chociaż są niezgodne z prawem".
Zresztą prawo w Białorusi już od dawna nie działa, ale na wszelki wypadek Łukaszenka nie podpisuje rozporządzeń dotyczących migrantów na granicy - nie można znaleźć dokumentów, z których wynikałoby, że to on podpisuje te decyzje, chociaż publicznie wyraża swoją zgodę na te działania
- Zamiast tego Łukaszenka co tydzień organizuje narady, w których udział bierze 40 wojskowych, wśród nich przedstawiciele 6 struktur specjalnych. Wiemy, że na jednej z ostatnich takich narad wydał polecenie wzmocnienia działań na granicy z Polską - powiedział Łatuszka. Dlaczego akurat teraz dyktator zdecydował się na takie działania? Zdaniem rozmówcy "GW" powody mogą być dwa.
- Po pierwsze, Łukaszenka nie chce, by armia białoruska weszła na terytorium Ukrainy. Stwarzając konflikt na granicy, gra w swoim interesie, udowadniając Putinowi, że prowadzi tu ważną misję i potrzebuje swoich sił, gdyby doszło do kontrataku ze strony państw NATO. Ale oczywiście do tego nie dojdzie. Po drugie, Rosja wzmocniła ofensywę w Ukrainie i Putinowi zależy, jak już mówiliśmy, by destabilizować w związku z tym sytuację w Europie - stwierdził.
Źródło: Radio ZET/PAP/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET