Ogień wybuchł w piątek nad ranem w ośmiokondygnacyjnym budynku mieszkalnym w miejscowości Vaulx-en-Velin na przedmieściach Lyonu w południowo-wschodniej Francji - poinformowały lokalne władze. Co najmniej 10 osób, w tym pięcioro dzieci, zginęło.
Pożar bloku pod Lyonem. Co najmniej 10 osób nie żyje
W akcji ratunkowej bierze udział około 165 strażaków - powiadomiły francuskie media. 14 osób jest rannych, w tym dwóch przedstawicieli służb ratunkowych. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ cztery ranne osoby znajdują się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.
Francuskie media podają, że ogień opanowano o szóstej rano. Obecnie służby ratownicze poszukują w budynku potencjalnych ofiar.
Francuski minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin powiedział na antenie telewizji BFM, że nie są na razie znane przyczyny pożaru. - Jest kilka możliwych hipotez, przeprowadzimy w tej sprawie dochodzenie. Dzieci, które zginęły, były w wieku od 3 do 15 lat - dodał szef MSW.
Darmanin zapowiedział, że uda się do Vaulx-en-Velin wraz z sekretarzem stanu ds. mieszkalnictwa Olivierem Kleinem. O tragicznym pożarze został powiadomiony prezydent Francji Emmanuel Macron.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET