Makabryczne odkrycie na Wyspach. Znaleziono ciało zamordowanego Polaka
Po kilku latach śledztwa policja odnalazła zwłoki 57-latka z Grudziądza, który w 2021 r. zaginął w angielskim mieście Slough. Choć już wcześniej było wiadomo, że mężczyzna padł ofiarą zabójstwa i zatrzymano podejrzanych, dopiero teraz mundurowi poinformowali o odkryciu walizki z ciałem ofiary.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Odnaleziono ciało zaginionego Polaka w walizce w lesie w Londynie. Jego tożsamość potwierdzono dzięki badaniom DNA.
- Aresztowano cztery osoby związane z zabójstwem, w tym głównych podejrzanych: 28-letniego Adriana P. i 36-letniego Tomasza W., którym postawiono zarzuty zabójstwa i ukrywania zwłok.
- Międzynarodowa współpraca polskich i brytyjskich służb doprowadziła do rozwiązania sprawy, a podejrzanym grożą kary od 8 lat więzienia do dożywocia.
Znaleziono ciało zamordowanego Polaka. Zwłoki odkryto w walizce
Śląska policja poinformowała w piątek o zakończeniu poszukiwań ciała zamordowanego w Wielkiej Brytanii 57-latka. Wszystkie osoby, które mają związek z tą zbrodnią - czworo Polaków - są już w Polsce. Pod koniec 2021 r. brytyjskie służby otrzymały informację o zaginięciu 57-letniego Polaka, który od sześciu lat mieszkał i pracował w tym kraju. Zgłoszenie pochodziło od rodziny mieszkającej w Polsce, która wcześniej utrzymywała z nim stały kontakt. Zaniepokoiło ich, że od dłuższego czasu mężczyzna miał wyłączony telefon i nie odpowiadał na próby komunikacji z nim. W ciągu kilku miesięcy poszukiwań nie udało się ustalić, gdzie jest 57-latek.
Brytyjscy policjanci zaapelowali o pomoc w rozwikłaniu tej sprawy. Pod koniec 2022 r. śląscy kryminalni we współpracy z brytyjskimi organami ścigania ustalili, że zaginiony mężczyzna prawdopodobnie został zabity w listopadzie 2021 r. w Slough w południowej Anglii. Z ówczesnych ustaleń wynikało, że osoby, które mogą mieć związek z tą sprawą, wyjechały już z Wielkiej Brytanii i prawdopodobnie wróciły na Śląsk. W styczniu 2023 r. policjanci zatrzymali dwóje mieszkańców Bielska-Białej - 25-letnią Kamilę W. i 33-letniego Adriana N. Podczas przesłuchań przyznali się, że byli świadkami zbrodni w Wielkiej Brytanii. Prokuratura przedstawiła im zarzuty:
- nieudzielenia pomocy
- niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwie
- pomocy w ukryciu zwłok
- podejmowania innych czynności, których celem było udaremnienie postępowania
Oboje na wniosek prokuratury zostali aresztowani, wskazali też osoby odpowiedzialne za zabójstwo. Ponieważ sprawa miała międzynarodowy charakter, w sierpniu 2023 r. powołano zespół śledczy złożony z polskich i brytyjskich prokuratorów. W efekcie tych działań tego samego roku w Londynie zatrzymano pochodzącego w Bielska-Białej 28-letniego Adriana P. oraz 36-letniego Tomasza W. z Grudziądza, podejrzanego o zabójstwo 57-latka oraz ukrycie jego zwłok. Po ponad roku Kamila W. i Adrian N. zostali zwolnieni z aresztu, prokuratura zastosowała wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.
"Podczas międzynarodowej współpracy policji, śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zostali skierowani do Londynu, gdzie wspólnie z policją Thames Valley odnaleźli w terenie leśnym walizkę ze zwłokami. Przeprowadzona sekcja zwłok z udziałem polskiego prokuratora na terenie Wielkiej Brytanii oraz badania DNA potwierdziły, że było to ciało zaginionego 57-latka”"- podała śląska policja w komunikacie.
Co z podejrzanymi? Jest komunikat z prokuratury
Jak wynika z komunikatu gliwickiej prokuratury, 3 lutego 2026 roku znaleziono ludzkie szczątki. Sekcję zwłok z udziałem polskiego prokuratora przeprowadzono 6 lutego w Wielkiej Brytanii. Zabezpieczono wówczas materiał do badań dodatkowych. "Przeprowadzone badania DNA potwierdziły, że ciało należy do zaginionego Andrzeja M. Wstępne wyniki sekcji zwłok wsparły natomiast dotychczasowe ustalenia dokonane w toku śledztwa, a związane z przebiegiem zdarzeń, obrażeniami pokrzywdzonego i mechanizmem zgonu - dodano.
Adrian P. w styczniu br. został przekazany przez stronę brytyjską do Polski. 26 stycznia prokuratura przedstawiła mu zarzuty pobicia oraz utrudniania postępowania w związku z ukryciem zwłok i zacieraniem śladów przestępstwa. Drugi z podejrzanych, Tomasz W. został 26 lutego także przekazany do Polski w konwoju o wzmocnionym zabezpieczeniu. 3 marca gliwicka prokuratura przedstawiła mu zarzuty. Jak opisywała prokuratura, najpoważniejszy z nich dotyczy "zabójstwa Andrzeja M. popełniony w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a to z powodu pogardy dla osoby słabszej, chęci jej poniżenia oraz ogólnego dążenia do wyrządzenia krzywdy drugiemu człowiekowi i okazania własnej dominacji". Tomaszowi W. grozi nawet dożywocie, natomiast Adrianowi P. do 8 lat więzienia.
Źródło: Radio ZET/PAP/Śląska Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET