Makabryczne przebudzenie w kostnicy. „Zmarły” ocknął się w chłodni
Do incydentu doszło w Mahabubabadzie – mieście położonym w indyjskim stanie Telangana. Pacjent jednego ze szpitali został uznany za zmarłego. Mężczyznę przewieziono do szpitalnej kostnicy. Następnego dnia sprzątaczka zauważyła, że jego ciało porusza się pod prześcieradłem. Zawiadomiła lekarzy.
- Jak doszło do odkrycia, że pacjent w kostnicy żyje.
- Co spowodowało przedwczesne stwierdzenie zgonu pacjenta w Indiach.
- Dlaczego historia Janiny Kołkiewicz była głośna w Polsce.
„Zmarły” obudził się w kostnicy. To, że nadal żyje odkryła sprzątaczka
Do takich incydentów na szczęście dochodzi niezwykle rzadko. Pacjent w ciężkim stanie trafił w środę, a więc 29 października, do szpitala w Mahabubabadzie – mieście położonym w Indiach. Niedługo później lekarz zaczął badać pacjenta. Stwierdził, że nie żyje. W dokumentacji medycznej znalazła się informacja o tym, że zgon nastąpił około godziny 22:00 lokalnego czasu. „Zmarły” został przewieziony do szpitalnej kostnicy – to standardowa procedura.
Następnego dnia rano kostnice odwiedziła sprzątaczka. Wykonywała swoje codzienne obowiązki, gdy nagle zauważyła, że jedno z ciał okryte prześcieradłem się rusza. Była w szoku. Kobieta natychmiast powiadomiła o swojej nietypowej obserwacji lekarzy. Medycy zareagowali. Ponownie zbadali pacjenta, a wówczas okazało się, że jego zgon został stwierdzony przedwcześnie. Mężczyzna z kostnicy został przewieziony na Oddział Intensywnej Terapii. Według informacji przekazanych przez serwis Telangana Today stan pacjenta jest krytyczny.
Nie wiadomo nic więcej o zdarzeniu. Indyjski szpital nie wytłumaczył, jak doszło do tak poważnej pomyłki.
Czy do „zmartwychwstań” dochodzi również w Polsce? O historii Janiny Kołkiewicz było głośno
Do podobnej sytuacji doszło w Polsce w 2014 roku. Wówczas lekarka stwierdziła śmierć pani Janiny z Ostrowa Lubelskiego. Kobieta miała wtedy 91 lat. Z racji zaawansowanego wieku cierpiała na liczne dolegliwości zdrowotne. Medyczka w akcie zgonu wspomniała o zespole sercowo-płucnym. Pani Janina, zgodnie z procedurami, została przewieziona do kostnicy. Pogrążona w żałobie rodzina zaczęła planować pogrzeb krewnej.
To grabarz odkrył, że Janina Kołkiewicz nadal żyje. Gdy otworzył worek z rzekomymi zwłokami, zauważył, że kobieta delikatnie porusza oczami i ręką. Na miejsce został wezwany lekarz, który ocenił stan 91-latki jako dobry. Kobieta została przewieziona bezpośrednio do domu. Następnego dnia ze smakiem zjadła śniadanie.
Źródło: Radio ZET/ Telangana Today/Interia/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET