`

Makabryczne przebudzenie w kostnicy. „Zmarły” ocknął się w chłodni

2 min. czytania
31.10.2025 09:43
Obserwuj nas na Google

Do incydentu doszło w Mahabubabadzie – mieście położonym w indyjskim stanie Telangana. Pacjent jednego ze szpitali został uznany za zmarłego. Mężczyznę przewieziono do szpitalnej kostnicy. Następnego dnia sprzątaczka zauważyła, że jego ciało porusza się pod prześcieradłem. Zawiadomiła lekarzy.

wnetrze kostnicy
fot. shutterstock
  • Jak doszło do odkrycia, że pacjent w kostnicy żyje.
  • Co spowodowało przedwczesne stwierdzenie zgonu pacjenta w Indiach.
  • Dlaczego historia Janiny Kołkiewicz była głośna w Polsce.

„Zmarły” obudził się w kostnicy. To, że nadal żyje odkryła sprzątaczka

Do takich incydentów na szczęście dochodzi niezwykle rzadko. Pacjent w ciężkim stanie trafił w środę, a więc 29 października, do szpitala w Mahabubabadzie – mieście położonym w Indiach. Niedługo później lekarz zaczął badać pacjenta. Stwierdził, że nie żyje. W dokumentacji medycznej znalazła się informacja o tym, że zgon nastąpił około godziny 22:00 lokalnego czasu. „Zmarły” został przewieziony do szpitalnej kostnicy – to standardowa procedura.

Następnego dnia rano kostnice odwiedziła sprzątaczka. Wykonywała swoje codzienne obowiązki, gdy nagle zauważyła, że jedno z ciał okryte prześcieradłem się rusza. Była w szoku. Kobieta natychmiast powiadomiła o swojej nietypowej obserwacji lekarzy. Medycy zareagowali. Ponownie zbadali pacjenta, a wówczas okazało się, że jego zgon został stwierdzony przedwcześnie. Mężczyzna z kostnicy został przewieziony na Oddział Intensywnej Terapii. Według informacji przekazanych przez serwis Telangana Today stan pacjenta jest krytyczny.

Redakcja poleca

Nie wiadomo nic więcej o zdarzeniu. Indyjski szpital nie wytłumaczył, jak doszło do tak poważnej pomyłki.

Czy do „zmartwychwstań” dochodzi również w Polsce? O historii Janiny Kołkiewicz było głośno

Do podobnej sytuacji doszło w Polsce w 2014 roku. Wówczas lekarka stwierdziła śmierć pani Janiny z Ostrowa Lubelskiego. Kobieta miała wtedy 91 lat. Z racji zaawansowanego wieku cierpiała na liczne dolegliwości zdrowotne. Medyczka w akcie zgonu wspomniała o zespole sercowo-płucnym. Pani Janina, zgodnie z procedurami, została przewieziona do kostnicy. Pogrążona w żałobie rodzina zaczęła planować pogrzeb krewnej.

Redakcja poleca

To grabarz odkrył, że Janina Kołkiewicz nadal żyje. Gdy otworzył worek z rzekomymi zwłokami, zauważył, że kobieta delikatnie porusza oczami i ręką. Na miejsce został wezwany lekarz, który ocenił stan 91-latki jako dobry. Kobieta została przewieziona bezpośrednio do domu. Następnego dnia ze smakiem zjadła śniadanie.

Źródło: Radio ZET/ Telangana Today/Interia/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET