`

"Będzie tu żył jak książę". Węgierski azyl dla Romanowskiego jest na rękę Orbanowi?

3 min. czytania
20.12.2024 06:41
Obserwuj nas na Google

Viktor Orban chciał pokazać Brukseli i Donaldowi Tuskowi, że praworządność można interpretować inaczej niż robią to oni - powiedział w rozmowie PAP węgierski dziennikarz Miklosz Gabor. Redaktor gazety "Nepszava" ocenia, że "azyl dla Marcina Romanowskiego to działanie skierowane do wyborców Fideszu".

Marcin Romanowski Viktor Orban
fot. Marcin Romanowski i Viktor Orban, Tomasz Jastrzębowski/REPORTER, Nicolas Landemard/Anadolu/Abacapress.com/East News

Romanowski z azylem na Węgrzech. "Orban ma niewiele do stracenia"

W czwartek wieczorem szef kancelarii premiera Viktora Orbana Gergely Gulyas potwierdził, że Marcin Romanowski, poseł PiS i były polski wiceminister sprawiedliwości, otrzymał na Węgrzech azyl polityczny. W rozmowie z dziennikarzami Gulyas argumentował, że decyzja ta wynika z przekonania władz węgierskich o tym, że "w Polsce trwa kryzys praworządności".

- Narracja rządu skupia się na tym, że Węgrzy nie wiedzą, czy Romanowski jest przestępcą czy nie, ani nie oceniają sprawy Funduszu Sprawiedliwości. Oni jedynie stwierdzają, że od czasu przejęcia władzy przez obecną koalicję w Polsce mamy do czynienia z kryzysem praworządności - tłumaczy w rozmowie z Polską Agencją Prasową Miklosz Gabor, dziennikarz "Nepszavy".

Redakcja poleca

- To nie jest tak, że Orban nagle zaczął troszczyć się o Polskę. Te działania są skierowane przede wszystkim do jego wyborców. Teraz będzie mógł pokazać Węgrom, że to on jest liderem praworządności, zaś Bruksela, Tusk i liberałowie są przeciwko prawu - podkreśla Gabor. Zdaniem dziennikarza głównym powodem takiego zachowania premiera jest obecna sytuacja gospodarcza na Węgrzech.

- Orban ma w tej chwili sporo problemów i musi pokazać, że ich główną przyczyną nie są jego złe rządy, ale działania Brukseli i Warszawy - wyjaśnia. Przypomina też, że w ostatnich dniach stało się jasne, iż Węgry nie dostaną 1 mld euro z budżetu Unii, a większość węgierskich uczelni zostanie wykluczona z programów Erasmus Plus i Horyzont Europa. To oznacza, że "w relacjach z Europą Viktor Orban ma już niewiele do stracenia - podsumowuje Gabor.

"Orban nie chce wystąpić z UE. On chce rządzić Europą"

Jeśli chodzi o motywacje kierujące Orbanem w tej sprawie, dziennikarz sugeruje, że węgierski przywódca od jakiegoś czasu jest w pewnym sensie "oderwany od rzeczywistości". - Orban cały czas jest przekonany że to, co mówi, jest prawdą. Jemu się wydaje, że ma silne powiązania z prawicowymi partiami w krajach UE, a to, co robi Komisja Europejska wobec Węgier, to spisek. On zaś zawsze jest tym, który walczy - zwraca uwagę rozmówca PAP. Krytycznie ocenił też sugestie, jakoby Orban dążył do HunExitu (wyjścia Węgier z Unii Europejskiej

Orban nie chce HunExitu. On nie chce wystąpić z Unii Europejskiej, on chce Europą rządzić - Miklosz Gabor

Jest też przekonany, że sprawa Romanowskiego nie będzie miała żadnej kontynuacji. - Ta sprawa jest już zamknięta. Jeśli Romanowski nie chce wrócić do Polski, to zostanie na Węgrzech i będzie tutaj z pomocą Daniela Obajtka żył jak książę. Może nawet dostanie katedrę na jakiejś uczelni - podsumowuje Gabor.

Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w ramach Funduszu Sprawiedliwości, który - jako ówczesny wiceszef MS - nadzorował. Zdaniem śledczych miał on popełnić w tym zakresie aż 11 przestępstw. W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec posła PiS i byłego wiceministra sprawiedliwości.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET