Media: Doszło do zmiany sojuszy ws. Ukrainy. Putin "nie mógł marzyć o lepszym sojuszniku"
Francuski dziennik "Le Figaro" ocenia, że w sprawie Ukrainy doszło do "zmiany sojuszy". Zdaniem dziennikarzy Stany Zjednoczone przechodzą od wsparcia Kijowa do "sojuszu z Moskwą". Podają, kiedy miał nastąpić punkt zwrotny w postawie USA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wnioski francuskich dziennikarzy w związku z obecnym stanem negocjacji pokojowych między Ukrainą a Rosją.
- Jaka - zdaniem "Le Figaro" - jest obecna postawa Stanów Zjednoczonych w tej sprawie.
- Co według Donalda Trumpa jest ustępstwem, które Rosja poczyniła w trakcie rozmów pokojowych.
Media: Trump faworyzuje żądania Putina
Donald Trump, w formie "wóz albo przewóz", "chce narzucić (prezydentowi Ukrainy) Wołodymyrowi Zełenskiemu" pokój, który faworyzuje żądania Władimira Putina - stwierdza w piątek francuski dziennik "Le Figaro". Ustępstwami na rzecz Rosji miałoby być uznanie aneksji Krymu oraz rezygnacja Ukrainy z członkostwa w NATO.
"Wybór zaoferowany przez Trumpa sprowadza się do dwóch form kapitulacji: pokój na jego warunkach - które są warunkami Putina - lub «strata kraju» w ciągu trzech lat" - dodaje "Le Figaro". Zmiana sojuszy miała zacząć się kształtować wraz z powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu.
Trump: Rosja zaproponowała "duże" ustępstwo
Dziennikarze przypominają, że nawet Chiny nie uznały aneksji Krymu. W związku z tym "gospodarz Kremla nie mógł marzyć o lepszym sojuszniku" niż ten amerykański. "Le Figaro" ocenia, że Trump "nie czyni niczego, by rozwiać podejrzenia" dotyczące "wpływu z zagranicy", które pojawiły się podczas jego pierwszej kadencji. Prezydent USA miałby "zneutralizować" wszelkie śledztwa dotyczące rosyjskich ingerencji i zbrodni wojennych na Ukrainie.
"Jego ambicją byłoby wyrwanie Moskwy spod wpływu Pekinu, ale to oznacza niedocenianie ich wspólnego pragnienia, jakim jest zakończenie dominacji amerykańskiej" - zauważa "Le Figaro". To również - ostrzega - niedocenianie "zdolności Putina do jednoczesnej gry na kilka frontów".
Donald Trump ocenił w czwartek, że Rosja i Ukraina "chcą pokoju, a szanse na zawarcie porozumienia są bardzo duże". Prezydent USA opowiedział także o "zaproponowanym przez Moskwę dużym ustępstwie". - Nie macie pojęcia, jak dużą presję wywieramy na Rosję, inaczej Rosja by nie rozmawiała - przekonywał.
Pytany o to, jakie ustępstwa poczyniła Rosja, odparł, że są nimi powstrzymanie inwazji i zrezygnowanie z "wzięcia całego kraju". - To dość duże ustępstwo - skomentował.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET