`

Media: Doszło do zmiany sojuszy ws. Ukrainy. Putin "nie mógł marzyć o lepszym sojuszniku"

2 min. czytania
25.04.2025 12:43
Obserwuj nas na Google

Francuski dziennik "Le Figaro" ocenia, że w sprawie Ukrainy doszło do "zmiany sojuszy". Zdaniem dziennikarzy Stany Zjednoczone przechodzą od wsparcia Kijowa do "sojuszu z Moskwą". Podają, kiedy miał nastąpić punkt zwrotny w postawie USA. 

Donald Trump Władimir Putin
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są wnioski francuskich dziennikarzy w związku z obecnym stanem negocjacji pokojowych między Ukrainą a Rosją. 
  • Jaka - zdaniem "Le Figaro" - jest obecna postawa Stanów Zjednoczonych w tej sprawie.
  • Co według Donalda Trumpa jest ustępstwem, które Rosja poczyniła w trakcie rozmów pokojowych.

Media: Trump faworyzuje żądania Putina

Donald Trump, w formie "wóz albo przewóz", "chce narzucić (prezydentowi Ukrainy) Wołodymyrowi Zełenskiemu" pokój, który faworyzuje żądania Władimira Putina - stwierdza w piątek francuski dziennik "Le Figaro". Ustępstwami na rzecz Rosji miałoby być uznanie aneksji Krymu oraz rezygnacja Ukrainy z członkostwa w NATO.

"Wybór zaoferowany przez Trumpa sprowadza się do dwóch form kapitulacji: pokój na jego warunkach - które są warunkami Putina - lub «strata kraju» w ciągu trzech lat" - dodaje "Le Figaro". Zmiana sojuszy miała zacząć się kształtować wraz z powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu.

Redakcja poleca

Trump: Rosja zaproponowała "duże" ustępstwo

Dziennikarze przypominają, że nawet Chiny nie uznały aneksji Krymu. W związku z tym "gospodarz Kremla nie mógł marzyć o lepszym sojuszniku" niż ten amerykański. "Le Figaro" ocenia, że Trump "nie czyni niczego, by rozwiać podejrzenia" dotyczące "wpływu z zagranicy", które pojawiły się podczas jego pierwszej kadencji. Prezydent USA miałby "zneutralizować" wszelkie śledztwa dotyczące rosyjskich ingerencji i zbrodni wojennych na Ukrainie.

"Jego ambicją byłoby wyrwanie Moskwy spod wpływu Pekinu, ale to oznacza niedocenianie ich wspólnego pragnienia, jakim jest zakończenie dominacji amerykańskiej" - zauważa "Le Figaro". To również - ostrzega - niedocenianie "zdolności Putina do jednoczesnej gry na kilka frontów".

Donald Trump ocenił w czwartek, że Rosja i Ukraina "chcą pokoju, a szanse na zawarcie porozumienia są bardzo duże". Prezydent USA opowiedział także o "zaproponowanym przez Moskwę dużym ustępstwie". - Nie macie pojęcia, jak dużą presję wywieramy na Rosję, inaczej Rosja by nie rozmawiała - przekonywał.

Pytany o to, jakie ustępstwa poczyniła Rosja, odparł, że są nimi powstrzymanie inwazji i zrezygnowanie z "wzięcia całego kraju". - To dość duże ustępstwo - skomentował.

Źródło: Radio ZET / PAP 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET