Media: USA dogadały się z Izraelem. Będzie atak, ale nie na Iran
Amerykanie mieli zaaprobować plan izraelskiego ataku na miasto Rafah, a Izrael w zamian zgodzić się na zaniechanie znaczącego uderzenia odwetowego na Iran. Rafah to miasto na granicy Strefy Gazy i Egiptu, w którym mają ukrywać się przywódcy Hamasu. Jest też schronieniem dla miliona cywilów.
Po tym, jak Iran przeprowadził atak powietrzny na Izrael, świat stanął przed widmem kolejnej wojny. Eksperci pisali o " otwarciu bram piekieł" i możliwym przeistoczeniu się konfliktu na Bliskim Wschodzie w taki o skali światowej.
Atak na Rafah zamiast odwetu na Iranie? "Jest aprobata USA"
Pod znakiem zapytania stały działania Izraela, który otwarcie mówił o chęci odwetu na Iranie. Iran z kolei jasno dał do zrozumienia, że jakiekolwiek działania odwetowe będą prowadzić do dalszej eskalacji.
W czwartek katarski portal Al-Araby Al-Jadeed, powołując się na anonimowe źródła w Egipcie poinformował, że Izrael zgodził się zrezygnować ze znaczącego uderzenia odwetowego na Iran. W zamian Stany Zjednoczone miały zaaprobować izraelski plan operacji militarnej w Rafah - mieście położonym na granicy Strefy Gazy i Egiptu.
Rafah, kryjówka batalionów Hamasu i schronienie dla miliona cywilów
Dlaczego Rafah? Izraelska armia twierdzi, że w mieście stacjonują cztery bataliony Hamasu. Dodatkowo to właśnie tam mają ukrywać się przywódcy terrorystycznej organizacji palestyńskiej. Media donoszą też, że w Rafah mogą być przetrzymywani zakładnicy uprowadzeni z Izraela. Niestety, miasto jest też schronieniem dla mieszkańców, którzy uciekli z północnych terenów Strefy Gazy. Mówi się, że może to być około miliona osób.
Światowi przywódcy obawiają się, że znacząca operacja militarna wymierzona w oddziały Hamasu w Rafah, może doprowadzić do śmierci wielu cywilów. Premier Izraela Benjamin Netanjahu wydaje się jednak nieugięty w tej kwestii - przekazał, że data rozpoczęcia takowej operacji została już wyznaczona.
Źródło: Radio ZET/Dziennik.pl
- Mariusz Kamiński stawił się w prokuraturze. Postawiono mu zarzuty
- Kamiński nie stawił się przed komisją, wybuchła awantura. Posiedzenie zamknięte chwilę po starcie
- Najwyższa Izba Kontroli wraca z kontrolą do Orlenu. "Jeszcze dziś"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET