Mieszkańcy tej niemieckiej wyspy mają dość. Uciekają do Polski. "Prawdziwy problem"
Wyspa Uznam znana jest jako jeden z najpopularniejszych regionów turystycznych w Niemczech. To tutaj znajdują się popularne kurorty, takie jak Ahlbeck czy Zinnowitz. Jak się okazuje, lokalni mieszkańcy uciekają jednak z wyspy, często przenosząc się na stałe do Polski. Powodem ma być rosnąca liczba turystów, która wpływa na mocne zawyżenie kosztów życia na Uznamie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak turystyka wpływa na codzienne życie mieszkańców wyspy Uznam.
- Dlaczego młodzi ludzie uciekają z wyspy.
- Ile kosztuje życie w nadbałtyckich kurortach nad Bałtykiem w Niemczech.
Niemcy uciekają z wyspy Uznam przed turystami
Od lat mieszkańcy niemieckiej strony wyspy Uznam żyją głównie z turystyki. Tutejsze nadbałtyckie kurorty przyciągają nie tylko Niemców, ale także Polaków, Czechów czy obywateli państw skandynawskich. Jak się okazuje, to, co kiedyś było napędem lokalnej gospodarki, stało się teraz prawdziwym przekleństwem lokalnych mieszkańców. "Turystyka, główne źródło dochodów, stwarza prawdziwy problem na wyspie Uznam: zatłoczone drogi, przepełnione pociągi, brak miejsc parkingowych, niedobór pracowników i zbyt mało mieszkań" - nakreśla najważniejsze problemy związane z turystyką lokalny nadawca radiowo-telewizyjny NDR.
Mieszkańcy wyspy skarżą się na tłumy turystów, które nie pozwalają na normalne funkcjonowanie w sezonie letnim. Część z nich wręcz dostosowuje swój plan dnia pod godziny, w których kurorty stają najbardziej oblegane. "Chodzą na zakupy i kąpią się, gdy turyści jeszcze jedzą śniadanie – czasami już o 7 rano. Opuszczają wyspę, gdy przyjeżdżają wczasowicze, i odwrotnie, jeśli to możliwe. Turystyka jest nie tylko głównym źródłem dochodów wyspy Uznam, ale także obciążeniem dla lokalnej ludności. Umówienie się na wizytę lekarską w szczycie sezonu stanowi wyzwanie" - informuje stacja.
Coraz drożej nad Bałtykiem w Niemczech
Regionem nie są zainteresowani także młodzi Niemcy. Ci wyjeżdżają do większych miast w poszukiwaniu lepszych płac. Niemieccy przedsiębiorcy są zmuszeni zatrudniać mniej wykwalifikowanych pracowników lub stażystów, także z Polski, a nawet Wietnamu. "Niedobór wykwalifikowanych pracowników i wynagrodzenia w branży gastronomicznej, często opartej na płacy minimalnej, to kolejne wyzwania, którym należy sprostać. Firmy poszukują innowacyjnych rozwiązań, aby utrzymać pracowników i poprawić jakość usług" - zaznacza NDR.
Paradoksalnie, wraz z niskimi płacami rosną ceny mieszkań. Przykładowo, kawalerka w popularnym Zinnowitz to koszt 1000 euro miesięcznie. Wielu Niemców decyduje się na wyjazd do Polski, gdzie ceny potrafią być nawet o połowę niższe. "Życie na wyspie jest drogie. Rosnąca liczba turystów napędza budowę nowych domów wakacyjnych, co pogarsza sytuację mieszkaniową (...) Mieszkań socjalnych jest niewiele, a czynsze stale rosną. To z kolei zachęca do migracji do sąsiedniej Polski, gdzie koszty utrzymania są niższe" - informuje stacja. Mieszkańcy podkreślają, że największym wyzwaniem stojącym przed władzami nadmorskich kurortów w następnych latach będzie zachowanie równowagi pomiędzy rynkiem turystycznym, a potrzebami lokalnej społeczności.
Źródło: Radio ZET/ NDR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET