Największe śnieżyce od prawie 120 lat. Są ofiary śmiertelne ataku zimy
Największy od blisko 120 lat atak zimy w Korei Południowej doprowadził do śmierci co najmniej trzech osób – poinformowało w czwartek ministerstwo spraw wewnętrznych. W Seulu miejscami spadło ponad 40 centymetrów śniegu. W całym kraju utrzymują się zakłócenia w transporcie.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Rekordowy atak zimy w Korei Południowej. Co najmniej trzy ofiary śmiertelne
W wyniku utrzymujących się drugi dzień z rzędu intensywnych opadów śniegu w Korei Południowej zginęły trzy osoby. Wszystkie ofiary odnotowano w prowincji Gyeonggi, która otacza Seul – poinformowało w komunikacie koreańskie MSW. Trudne warunki pogodowe doprowadziły do odwołania 156 lotów, w tym 114 międzynarodowych. Do zakłóceń doszło także w funkcjonowaniu transportu promowego i kolejowego.
W karambolu z udziałem 53 samochodów, do którego doszło w środę wieczorem czasu lokalnego, obrażenia odniosło co najmniej 11 osób – przekazała policja w mieście Wonju w środkowej prowincji Gangwon. Przyczyną wypadku była najprawdopodobniej gołoledź.
Ekstremalne opady śniegu w Seulu
W samym Seulu, który zmaga się z niespotykanymi dotychczas w listopadzie tak obfitymi śnieżycami, spadło miejscami ponad 40 centymetrów śniegu, a w obszarze metropolitalnym nawet 45 centymetrów białego puchu. W czwartek rano warstwa śniegu zmierzona w jednej ze stacji meteorologicznych w mieście wyniosła 28,6 centymetrów, "co jest rzadkością nie tylko w listopadzie, ale także w zimie" – podkreśliła agencja Yonhap. Dotychczas w stolicy Korei Południowej najwięcej śniegu w zimie spadło 24 marca 1922 roku - 31 centymetrów.
Kolejny rekord listopadowych opadów śniegu odnotowano także w mieście Suwon, oddalonym o 40 kilometrów na południe od stolicy. Do godziny 15 w środę spadło tam 21 centymetrów śniegu – podała krajowa agencja meteorologiczna. Według synoptyków przyczyną śnieżyc są znaczne różnice temperatur między wyjątkowo ciepłą powierzchnią morza na zachód od Półwyspu Koreańskiego a napływającym zimnym powietrzem.
Źródło: Radio ZET/PAP