Największy pożar we Francji od 75 lat. Ogień pochłonął obszar większy niż Paryż
Ponad 16 tys. hektarów lasów i wiosek w południowej Francji stanęło w ogniu. Władze mówią o największym pożarze od 1949 roku. Nie żyje jedna osoba, kilkanaście jest rannych, a mieszkańcy nie mogą wrócić do domów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Pożar wybuchł w okolicach Ribaute w regionie Aude, rozprzestrzeniając się na ponad 16 tys. hektarów, co czyni go największym pożarem lasów we Francji od 1949 roku.
- Do walki z żywiołem skierowano ponad 2 tys. strażaków, wojsko oraz samoloty i śmigłowce, które wykonały 130 zrzutów wody; pożar nieco stracił na intensywności dzięki niższej temperaturze i osłabieniu wiatru.
- Premier François Bayrou podkreślił powiązania pożaru z kryzysem klimatycznym jako 'katastrofę na niespotykaną skalę'; ewakuowano setki mieszkańców, a region Corbières pozostaje w stanie wysokiej gotowości.
Gdzie wybuchł pożar i jaka jest skala zniszczeń?
Pożar wybuchł we wtorek w okolicach miejscowości Ribaute w regionie Aude, a następnie rozprzestrzenił się błyskawicznie na sąsiednie wioski i kompleksy leśne. Według służb objął już ponad 16 tys. hektarów, co oznacza teren większy niż powierzchnia Paryża.
To największy pożar lasów we Francji od 1949 roku, a jego skala została określona przez premiera François Bayrou jako "katastrofa na niespotykaną skalę”.
Tysiące strażaków i wojsko walczą z ogniem we Francji
Do walki z żywiołem skierowano ponad 2 tys. strażaków, 500 pojazdów ratowniczych, a także oddziały żandarmerii i wojska. Dodatkowo do akcji gaśniczej zaangażowano samoloty i śmigłowce, które w środę wykonały ponad 130 zrzutów wody.
– Mamy nadzieję, że jeszcze dziś uda się opanować ogień – powiedział Christophe Magny, jeden z dowodzących akcją, cytowany przez France Info. Według służb pożar nieco stracił na intensywności, co ma związek z niższą temperaturą i osłabieniem wiatru.
Ofiary pożaru w południowej Francji
Prefektura Aude poinformowała o jednej ofierze śmiertelnej – zginęła starsza kobieta. 13 osób zostało rannych, w tym 11 strażaków. Dwie osoby są w stanie krytycznym. Dodatkowo trzy osoby uznano za zaginione, a dziesiątki domów uległy całkowitemu spaleniu.
Wśród najbardziej zniszczonych miejscowości znajduje się Jonquières, gdzie – jak przekazał burmistrz Jacques Piraud – 80 procent wsi zostało doszczętnie zniszczone. – To dramat. Wszystko jest czarne. Drzewa są zwęglone. To wygląda jak po wybuchu bomby – relacjonował w rozmowie z "Le Monde”.
Ewakuacja mieszkańców i sytuacja w regionie Corbières
Ewakuowano setki osób, które nie mogą jeszcze wrócić do domów. Lokalne władze uruchomiły 17 punktów tymczasowego zakwaterowania, a mieszkańców ostrzega się przed przedwczesnym powrotem do zagrożonych stref.
Według francuskich mediów, region Corbières pozostaje w stanie wysokiej gotowości. Sytuacja jest dynamiczna, a obserwacje satelitarne pokazują ogromne połacie spalonej ziemi oraz unoszący się dym nad miejscowościami Saint-Laurent-de-la-Cabrerisse i Ribaute.
Reakcja władz Francji i powiązania z kryzysem klimatycznym
Premier François Bayrou oraz minister środowiska Agnès Pannier-Runacher podkreślili, że przyczyną tak szybkiego rozprzestrzeniania się ognia są zmiany klimatyczne i trwająca susza. Decydującą rolę odegrały również silny wiatr, sucha roślinność i wysokie temperatury.
Prezydent Emmanuel Macron oświadczył w czwartek, że "wszystkie zasoby państwa są zmobilizowane” i zaapelował o "najwyższą ostrożność”. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen również wyraziła wsparcie, pisząc na platformie X, że "Europa stoi po stronie Francji, gdy w Aude szaleją najgorsze pożary w najnowszej historii kraju". Zapewniła, że UE jest gotowa zmobilizować zasoby rescEU, aby pomóc w opanowaniu żywiołu.
Źródło: Radio ZET/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET