NATO ma nowe plany wobec Rosji. "To znaczy, że odstraszanie działa"
NATO rozważa podjęcie bardziej agresywnych działań odwetowych wobec Rosji - przekazał brytyjskiemu dziennikowi "Financial Times" przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO admirał Giuseppe Cavo Dragone. Jednocześnie zaznacza, że Sojusz musi znaleźć sposób, jak odpowiedzieć na zagrożenia hybrydowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dyplomaci z państw wschodniej flanki NATO apelują o zaostrzenie polityki wobec Rosji, przechodząc z reaktywnej do bardziej ofensywnej strategii.
- Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, admirał Giuseppe Cavo Dragone, uważa, że bardziej agresywna postawa NATO mogłaby działać odstraszająco, mimo prawnych i jurysdykcyjnych przeszkód.
- Fiński sąd uniewinnił załogę statku Eagle S oskarżaną o sabotaż na Morzu Bałtyckim, co podkreśla trudności prawne w ściganiu takich działań na wodach międzynarodowych.
NATO chce zaostrzyć politykę wobec Rosji
"Financial Times" poinformował, że część dyplomatów z państw wschodniej flanki NATO apelowało do Sojuszu, aby z postawy reaktywnej przeszedł do bardziej ofensywnej. Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO admirał Giuseppe Cavo Dragone ocenił, że "uderzenie wyprzedzające" mogłoby zostać uznane jako działanie obronne, ale "jest to odległe od zwyczajowego sposobu myślenia i działania" Sojuszu.
Jednocześnie zaznaczył, że nowa misja Sojuszu na Bałtyku okazała się sukcesem. "Od początku [funkcjonowania] Bałtyckiej Straży (Baltic Sentry) nic się nie stało. To oznacza, że odstraszanie działa" - ocenił. Misja Bałtycka Straż jest reakcją na liczne próby aktów sabotażu na Morzu Bałtyckim, które są przypisywane Rosji.
"Bardziej agresywna postawa (NATO) w reakcji na agresywną postawę naszych odpowiedników (Rosji - przyp. red.) mogłaby być opcją. [Problemem są] kwestie prawne, zakres jurysdykcji, a także to, kto to zrobi" - powiedział Dragone.
"Jest to problem"
Dziennik przypomniał wyrok sądu w Finlandii, który uniewinnił załogę statku Eagle S. Była ona podejrzewana o przecięcie kabli pod Bałtykiem, a sam statek miał należeć do rosyjskiej tzw. floty cieni. Mimo poważnych dowodów na te działania wymiar sprawiedliwości okazał się bezsilny, ponieważ do sabotażu doszło na wodach międzynarodowych.
Szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen zapytana o to, czy nie uda się wymierzyć sprawiedliwości, jeśli dojdzie do kolejnej takiej sytuacji, odpowiedziała: "Tak i jest to problem". Dragone zgodził się z Valtonen, że jest to realne wyzwanie, a specyfika ustrojów państw europejskich sprawia, że "jesteśmy w trudniejszej sytuacji" niż przeciwnicy NATO.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET