"Bomba na pokładzie". Awaryjne lądowanie Dreamlinera

1 min. czytania
07.09.2024 08:33
Obserwuj nas na Google

Samolot Boeing 787 lecący z Indii do Niemiec wylądował awaryjnie we wschodniej Turcji. Jak podaje Reuters, powołując się na tureckie władze, w toalecie znaleziono kawałek papieru toaletowego z napisem: "bomba na pokładzie". Alarm okazał się fałszywy.

Samolot Vistara Airlines
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Zagrożenie bombowe w indyjskim samolocie lecącym do Niemiec

W samolocie indyjskich linii lotniczych Vistara Airlines znajdowało się 234 pasażerów i 13 członków załogi. Gdy podczas lotu stewardesa znalazła w toalecie ostrzeżenie przed bombą, ogłoszono alarm. Maszyna lecąca z Mumbaju do Frankfurtu została natychmiast przekierowana na lotnisko w Erzurum we wschodniej Turcji z powodu "obaw o bezpieczeństwo" – relacjonuje Reuters. Po wylądowaniu ewakuowano samolot, a tureckie służby, w tym saperzy z psami tropiącymi, rozpoczęły - zgodnie z protokołem bezpieczeństwa - przeszukiwanie maszyny. Władze zamknęły także przestrzeń powietrzną nad miastem. Wstrzymano lądowania i starty z lotniska w Erzurum.

Alarm był fałszywy

– Około północy zakończyliśmy wszystkie operacje poszukiwawcze i kontrolne. W wyniku przeprowadzonych czynności stwierdziliśmy, że groźba podłożenia bomby była bezpodstawna – powiedział gubernator prowincji Erzurum Mustafa Ciftci. Poinformował również, że po zakończeniu inspekcji zniesiono wszystkie środki prewencyjne.

– Bezpieczeństwo naszych pasażerów, załóg i samolotów pozostaje naszym najwyższym priorytetem – zapewnił rzecznik indyjskiego przewoźnika. Policja próbuje ustalić tożsamość osoby, która napisała ostrzeżenie przed bombą na pokładzie. – Nowy samolot przyleci z Indii w sobotę rano (czasu lokalnego), aby zabrać pasażerów do Frankfurtu – przekazał gubernator. Media przypominają, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy wielu indyjskich przewoźników otrzymało fałszywe groźby bombowe.

Źródło: Radio ZET/Reuters

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET