"Coś się dzieje". Seria niepokojących incydentów w Finlandii

2 min. czytania
30.07.2024 09:03
Obserwuj nas na Google

- Coś się dzieje - przyznał fiński eurodeputowany Mika Aaltola w rozmowie z tamtejszymi mediami. Polityk zwrócił uwagę, że od dłuższego czasu napływają informacje o dziwnych wydarzeniach na terenie Finlandii, nie wykluczając, że działania sabotażowe mogą mieć swoje źródło w Rosji.

Finlandia
fot. Jussi Nukari/Lehtikuva Oy/East News

"Coś się dzieje". Fiński polityk nie wyklucza sabotażu ze strony Rosji

Były dyrektor Instytutu Polityki Zagranicznej, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego Mika Aaltola udzielił wywiadu fińskiemu dziennikowi "Ilta Sanomat". Wspomniał w nim o dziwnych zdarzeniach, które w ostatnim czasie miały miejsce na terenie Finlandii. Jednym z nich był upadek wieży telefonicznej, do którego doszło w II połowie lipca w miejscowości Janakkala w południowej części kraju.

Redakcja poleca

W wyniku zburzenia 70-metrowego masztu wystąpiły zakłócenia w działaniu sieci telefonii komórkowej. Władze prowadzą śledztwo pod kątem wandalizmu i oficjalnie nie przyznają, że mógł to być sabotaż. Aaltola uważa inaczej. - Coś się dzieje. W Finlandii przez całe lato napływały doniesienia o dziwnych zdarzeniach, związanych np. z wieżami ciśnień, a obecnie masztami telefonicznymi. Rzadko przewracają się same - stwierdził polityk, nie wykluczając, że za tymi działaniami może stać Rosja.

To nie wszystkie nietypowe incydenty, do których doszło w ostatnich miesiącach w nordyckim państwie. Aaltola w rozmowie z "Ilta Sanomat" przywołał również fakt, iż na początku lata w krótkim czasie włamano się do kilku zakładów wodociągowych. Policja również bada te sprawy, ale dotychczas nie potwierdzono, że stoi za tym inne państwo bądź jakakolwiek zorganizowana grupa.

Zakłócenia ruchu pociągów we Francji. Rosja może mieć z tym coś wspólnego?

Zdaniem europosła takie akcje sabotażowe zlecane są za pośrednictwem serwisów komunikacyjnych, np. Telegramu. - Powszechne jest zlecanie zadań za pomocą Telegramu i dokonywanie płatności, np. w bitcoinach lub innych walutach wirtualnych. Ryzyko złapania i powiązania z Rosją jest niskie - ocenił. Ponadto, tajne operacje mają prowadzić bezpośrednio powiązani z Kremlem agenci wywiadu, którzy prawdopodobnie przebywają również na terenie Finlandii.

Aaltoła wyraził także opinię, że  ostatnie wydarzenia we Francji, gdzie wystąpiły poważne zakłócenia w ruchu pociągów szybkiego ruchu (co władze uznały za efekt akcji sabotażowej) również mogą mieć związek z działaniami Rosji. - Łatwo powiedzieć, że Rosja aktywnie działa w innej części Europy. Powiązanie pojedynczego aktu sabotażu z operacją jest trudniejsze - powiedział.

Źródło: Radio ZET/"Ilta Sanomat"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET