`

"Gwałciciel z Tindera" zatrzymany. Wpadł, gdy wisiał głową w dół

2 min. czytania
04.07.2024 14:50
Obserwuj nas na Google

Hiszpańska policja zatrzymała 55-letniego Jamesa Clachera określanego przez media jako "gwałciciel z Tindera". Mężczyzna ma być odpowiedzialny za dwa przestępstwa seksualne, których miał się dopuścić w Szkocji. Obecnie sąd w Madrycie rozpatruje sprawę jego ekstradycji do Wielkiej Brytanii.

Zatrzymanie "gwałciciela z Tindera"

Zagraniczne media opisują w środę niecodzienną akcję policji, do której doszło na plaży Costa del Sol w Hiszpanii. Na filmie widać zatrzymanie 55-letniego Jamesa Clachera, którego media określają miane "gwałciciela z Tindera". Jak czytamy Clacher ma być odpowiedzialny za napaść seksualną na dwie kobiety w Szkocji. Ze swoimi ofiarami miał się spotkać za pośrednictwem popularnej aplikacji randkowej. "Daily Mail" podaje, że mężczyzna po ataku miał sfingować swoje zaginięcie i uciec z kraju. 

55-latek jest dobrze zbudowanym mężczyzną, dlatego też pojawiły się obawy, że może stanowić zagrożenie lub zwyczajnie stawiać opór. Policjanci zdecydowali więc, że akcję jego zatrzymania przeprowadzą "pod przykrywką". Na nagraniu widzimy, jak funkcjonariusze w cywilnych strojach zbliżają się do Clachera, gdy ten ćwiczy na drążkach na plaży. Zatrzymali go, gdy wsiał głową w dół na jednym z nich. 

James Clacher zatrzymany na plaży w Hiszpanii

Clacher został przewieziony na komisariat, gdzie przeszedł przez normalną procedurę - pobrano mu odciski palców oraz zrobiono zdjęcia. Nagranie dostępne w zagranicznych mediach zostało udostępnione przez policję po ponad miesiącu od zatrzymania groźnego przestępcy. "Daily Mail" podaje, że służby nie opublikowały jeszcze szerszego komentarza w tej sprawie. Pojawiło się jedynie zapewnienie, że policja "współpracuje z agencjami partnerskimi".

Redakcja poleca

Tabloid powołuje się też na rzecznika policji, który zatrzymanie 55-latka określał jako "operacja Clacher". - Rozpoczęła się, gdy Brytyjska Agencja Narodowa ds. Przestępczości trzymała anonimowy donos, z którego wynikało, gdzie może przebywać poszukiwany. Te informacje zostały natychmiast przekazane do jednostki Gwardii Cywilnej.

Hiszpańscy policjanci po przeprowadzeniu śledztwa ustalili, że Clacher posługuje się fałszywą tożsamością i jest dobrze znany w lokalnej społeczności sportowej. "Dziś nie jest jasne, czy Clacher dobrowolnie podda się ekstradycji i wróci do Wielkiej Brytanii, aby stanąć tam przed wymiarem sprawiedliwości" - pisze "Daily Mail". Jego sprawą zajmuje się obecnie Sąd Narodowy w Madrycie.

Źródło: Radio ZET/"Daily Mail"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET