Izraelscy żołnierze zabili aktywistkę na proteście. To obywatelka USA i Turcji

2 min. czytania
06.09.2024 21:44
Obserwuj nas na Google

Izraelscy żołnierze śmiertelnie postrzelili w piątek aktywistkę podczas protestu przeciwko ekspansji żydowskiego osadnictwa na okupowanym Zachodnim Brzegu - poinformowała agencja AP. 26-letnia kobieta była obywatelką USA i Turcji. Armia izraelska przekazała, że bada sprawę.

Protesty w Izraelu
fot. JACK GUEZ/AFP/East News (zdj. ilustracyjne)

Izrael: Zginęła aktywistka postrzelona przez żołnierzy

Aktywistka została trafiona w głowę, zmarła niedługo po przewiezieniu jej do szpitala w Nablusie - poinformowała AP, powołując się na lekarzy. Kobieta uczestniczyła w proteście w miejscowości Bejt na południe od Nablusu. Izraelska armia przekazała, że podczas zgromadzenia żołnierze otworzyli ogień do "głównego prowodyra", który "stwarzał zagrożenie", rzucając kamieniami. Jak dodano wszczęto dochodzenie w sprawie wydarzenia.

Wiemy o "tragicznej śmierci amerykańskiej obywatelki" na Zachodnim Brzegu, przekazujemy kondolencje rodzinie zmarłej i pilnie zbieramy informacje dotyczące okoliczności jej śmierci - powiedział w piątek rzecznik amerykańskiego Departamentu Sanu Matthew Miller. "Potępiamy to morderstwo popełnione przez rząd premiera Benjamina Netanjahu, [...] Izrael stara się zastraszyć wszystkich, którzy pomagają Palestyńczykom i pokojowo walczą przeciwko ludobójstwu" - napisano w komunikacie tureckiego MSZ, w którym oskarżono również Izrael o popełnianie zbrodni przeciwko ludzkości.

"Biden powinien wiedzieć"

Prezydent USA Joe Biden powinien wiedzieć, że pociski, które wysyła do Izraela, zabijają również jego własnych obywateli. Trzeba zakończyć zbrodniczą wojnę Izraela przeciwko narodowi palestyńskiemu - powiedział szef regionalnej administracji Autonomii Palestyńskiej w Nablusie Mahmud Alul. Zarówno Miller, jak i palestyńscy doktorzy ze szpitala w Nablusie podali imię i nazwisko zmarłej, ale wspierająca Palestyńczyków organizacja Ruch Solidarności Międzynarodowej, w której działała kobieta, przekazała, że rodzina nie życzy sobie ujawniania danych aktywistki.

Redakcja poleca

Cotygodniowe protesty w Bejt odbywają się od 2021 r., gdy powstało tam nielegalne żydowskie osiedle, niedawno zalegalizowane przez izraelski rząd - przypomniał dziennik "Haarec". Jak dodał, podczas tych zgromadzeń zabito siedem osób. Na okupowanym przez Izrael od 1967 r. Zachodnim Brzegu mieszka ponad 2,8 mln Palestyńczyków i blisko 500 tys. żydowskich osadników. Według prawa międzynarodowego osiedla są nielegalne, niektóre placówki działają również bez zgody izraelskiego rządu. Obecny rząd Izraela sprzyja ekspansji osadnictwa, na które nie zgadzają się Palestyńczycy, uważając je za próbę faktycznej aneksji i przeszkodę w budowie swojego przyszłego niepodległego państwa.

Źródło: Radio ZET/PAP

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET