Katastrofa luksusowego jachtu. Kolejne odnalezione ciała

2 min. czytania
21.08.2024 18:30
Obserwuj nas na Google

Trwa akcja poszukiwawcza osób zaginionych po poniedziałkowej katastrofie luksusowego jachtu. Włoskie media poinformowały w środę, że nurkowie znaleźli zwłoki czterech z sześciu poszukiwanych ofiar katastrofy jachtu

akcja poszukiwawcza u wybrzeży Palermo
fot. ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News

Nurkowie znaleźli zwłoki czterech z sześciu poszukiwanych ofiar katastrofy jachtu

Luksusowy jacht Bayesian zatonął nad ranem w poniedziałek podczas trąby powietrznej, która przeszła w rejonie Palermo. Jacht stał na redzie i zatonął w ciągu 60 sekund - wynika z najnowszych ustaleń. Nie wyklucza się, że dodatkową przyczyną katastrofy był błąd ludzki i niewłaściwa reakcja załogi w obliczu skrajnie trudnych warunków pogodowych.

Miejscowy rybak, Pietro Asciutto, powiedział lokalnym dziennikarzom, że widział zatonięcie łodzi. - Byłem w domu, kiedy uderzyło tornado. Natychmiast zamknąłem wszystkie okna. Potem zobaczyłem łódź, miała tylko jeden maszt, była bardzo duża. Wkrótce potem poszedłem do Zatoki Santa Nicolicchia, aby lepiej przyjrzeć się temu, co się dzieje. Łódź jeszcze unosiła się na wodzie, a potem nagle zniknęła. Widziałem na własne oczy, jak tonie" - mówił.

Uratowano 15 z 22 osób, które były na pokładzie, w tym roczne dziecko. Ciało pierwszej z ofiar znaleziono wkrótce po katastrofie. W środę, w trzecim dniu akcji poszukiwawczej, nurkom ze straży pożarnej udało się dotrzeć do czterech kolejnych ofiar. Operacja wydobywania ciał znajdujących się we wraku jachtu leżącego na głębokości prawie 50 metrów jest bardzo trudna - przyznają ekipy ratunkowe.

Na pokładzie 56-metrowego jachtu płynącego pod angielską banderą byli przede wszystkim obywatele Wielkiej Brytanii, a także osoby z Nowej Zelandii, Sri Lanki, Francji, USA, Kanady i Irlandii. Wśród zaginionych jest właściciel jachtu, brytyjski miliarder Mike Lynch, i jego córka oraz prezes Morgan Stanley International Jonathan Bloomer z żoną.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET