Badaczki z Krakowa znalazły prawdziwy skarb. Moneta jest warta miliony
Takie odkrycie zdarza się raz na kilkadziesiąt lat. Krakowskie ekspertki z gabinetu numizmatycznego dokonały rzadkiego odkrycia monety wartej miliony. Moneta jest uważana za pierwszy polski talar o charakterze reprezentacyjnym.
Znalezisko warte miliony. Badaczki z Krakowa odkryły prawdziwy skarb
"Gazeta Krakowska" przedstawiła historię Anny Bochnak i Agnieszki Smołuchy-Sładkowskiej, która wygląda jak gotowy scenariusz na film. Zacznijmy od tego, że do takich sytuacji nie dochodzi w gabinetach numizmatycznych, tylko raczej gdzieś "w terenie". A jednak. Krakowskie ekspertki badały odbitki monety w srebrze. Nagle w wieńcu okalającym postać Zygmunta Starego odkryły sygnatury autora stempla.
Od razu zaczęto się zastanawiać czy to ta moneta nie pochodzi z augustiańskiego opactwa Herzogenburgów z Dolnej Austrii. Ciekawość i chęć rozwiązania zagadki okazały się silniejsze, dlatego kobiety udały się w podróż. Po dotarciu na miejsce dowiedziały się, że wartość skarbu jest dużo większa, niż się wydaje.
"Mieszkający tam mnisi nie byli świadomi, jak dużym skarbem dysponują. Pozwolili nam go obejrzeć i zbadać. Niestety nie znają oni proweniencji, czyli historii własności monety. Nie wiemy kto był wcześniej jej właścicielem i jak ona trafiła do klasztoru" - cytuje słowa Agnieszki Smołuchy-Sładkowskiej "Gazeta Krakowska".
Czy moneta wróci do Polski?
"Tak naprawdę, w numizmatyce wartość wynika z tego, ile ktoś jest w stanie zapłacić za eksponat. Wydaje mi się, że tym przypadku minimalną wartość można określić na milion złotych. Co do maksymalnej, to może być nawet kilkakrotnie wyższa" - kontynuowała kustosz gabinetu numizmatycznego.
Na ten moment nie wiadomo, czy monetę uda się ściągnąć do Polski. Egzemplarz talara pochodzi z 1533 roku z opactwa Herzogenburgu. Oryginalna moneta zachowała się w idealnym stanie. Autorem stempli był Maciej Schilling. Na awersie znajdziemy wizerunek Zygmunta Starego w zbroi. Wokół umieszczono pięć tarcz z herbem polski, austriackim, ruskim, litewskim i pruskim.
Źródło: Radio ZET/gazetakrakowska.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET