`

Dwoje dzieci nie żyje, sprawa wstrząsnęła krajem. Polka usłyszała wyrok

2 min. czytania
24.07.2024 21:54
Obserwuj nas na Google

Na karę dożywotniego więzienia niemiecki sąd skazał Ewę P. 41-letnia Polka odpowiadała za podwójne morderstwo. Była główną oskarżoną w procesie dotyczącym nielegalnego wyścigu samochodowego. Dwa lata temu właśnie podczas takiej imprezy życie straciła dwójka dzieci.

Wypadek
fot. NewsLubuski/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Niemcy. Dwoje dzieci nie żyje, Polka skazana na dożywocie

Zakończyła się głośna w ostatnich dwóch latach w Niemczech sprawa. Sąd Okręgowy w Hanowerze skazał na karę dożywotniego pozbawienia wolności 41-letnią Ewę P. Odpowiadała ona za podwójne morderstwo, a także usiłowanie morderstwa, ciężkie uszkodzenie ciała i nielegalny wyścig samochodowy. Drugi z oskarżonych - Marco S. - usłyszał wyrok czterech lat więzienia.

Sprawę dotyczy nielegalnego wyścigu samochodowego, który odbył się w 2022 roku w Barsinghausen w Dolnej Saksonii. Uczestnicząca w nim Polka jechała z prędkością 180 km na godzinę w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h. W pewnym momencie chciała wyprzedzić pojazd prowadzony przez Marco S., ale ten nie pozwolił na wykonanego tego manewru. W efekcie Ewa P. uderzyła z impetem w auto, którym jechała para z dwójką nieletnich synów w wieku 2 i 6 lat. Dzieci zginęły, rodzice przeżyli.

Redakcja poleca

Pierwotnie 41-latkę skazano na sześć, a jej znajomego na cztery lata więzienia. Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe po apelacji uchylił jednak wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W przypadku kobiety zmieniono jednak kwalifikację czynu. Jak podał "Bild", jest to pierwszy przypadek w historii kraju, by osoba, która brała udział w nielegalnej imprezie motoryzacyjnej, usłyszała tak wysoki wyrok.

Ewa P. - wedle relacji tabloidu - rozpłakała się, gdy usłyszała orzeczenie sądu. Już podczas wcześniejszej rozprawy przekonywała, że "nie ma dnia, w którym by o tym nie myślała". Sama jest matką trójki dzieci i babcią. U naszych zachodnich sąsiadów pracowała jako asystentka biurowa, a szybka jazda była jej pasją. Wśród znajomych miała dorobić się pseudonimu "Schumi", co jest nawiązaniem do przydomku legendarnego kierowcy Formuły 1 Michaela Schumachera.

Źródło: Radio ZET/Bild/polsatnews.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET