Rosyjskie "białe łabędzie" ćwiczyły atak nuklearny blisko granic NATO. Poderwano myśliwce

2 min. czytania
11.09.2024 21:53
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie bombowce strategiczne Tu-160, tzw. białe łabędzie, ćwiczyły atak nuklearny na morzach Barentsa i Norweskim. Działo się to relatywnie blisko wód należących do Norwegii oraz Wielkiej Brytanii, dlatego Oslo poderwało swoje myśliwce. Rosyjskie maszyny nie naruszyły jednak granic NATO.

Rosja
fot. Kirill Kudryavtsev/AFP/East News

Rosyjskie bombowce ćwiczyły atak nuklearny. NATO zareagowało

Niedawno głośno było o rosyjskich dronach, które naruszyły terytoria trzech państwa NATO - Polski, Rumunii, a w ostatnią sobotę Łotwy. W tej atmosferze rosnącego, międzynarodowego napięcia pojawiły się kolejne informacje na temat eskalacyjnych działań ze strony reżimu Władimira Putina. Tym razem chodzi o użycie strategicznych bombowców Tu-160.

Te maszyny, zwane również "białymi łabędziami", zostały wykorzystane do przeprowadzenia symulacji uderzenia nuklearnego na Zachód. Ćwiczenia wojskowe miały miejsce nad dwoma akwenami - Morzem Barentsa i Morzem Norweskim. Oba dopływają do granic krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego - Wielkiej Brytanii i Norwegii. Nic więc dziwnego, że w stolicy drugiego z tych państwa zapadła decyzja o poderwaniu myśliwców.

Redakcja poleca

"Lotniskowce rakiet strategicznych Tu-160 przeleciały nad neutralnymi wodami Morza Barentsa i Morza Norweskiego w ramach ćwiczeń dowództwa Ocean-2024. Poinformowano o tym rosyjskie Ministerstwo Obrony" - podała prokremlowska agencja TASS. Mimo że samoloty nie dotarły nad wody terytorialne Wielkiej Brytanii i Norwegii, to właśnie Oslo zdecydowało się prewencyjnie postawić swoje myśliwce w gotowości.

Przypomnijmy, że Ocean-2024 to największe manewry militarne Kremla od czasu zakończenia zimnej wojny. Ćwiczenia potrwają do 16 września, a uczestniczy w nich łącznie ponad 400 jednostek morskich, w tym okręty wojenne, podwodne i pomocnicze, a także ponad 120 samolotów i śmigłowców oraz 90 tysięcy żołnierzy.

Źródło: Radio ZET/TASS/Onet

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET