Skandal. Politycy mieli wykorzystać tajne informacje w zakładach bukmacherskich

2 min. czytania
25.06.2024 23:04
Obserwuj nas na Google

Rządząca w Wielkiej Brytanii Partia Konserwatywna wycofała we wtorek poparcie dla dwojga jej kandydatów na posłów podejrzanych o to, że mając poufne informacje, obstawiali u bukmacherów datę wyborów. Skandal jednak narasta dalej, bo zamieszanych w to może być też kilku policjantów.

Skandal w Wielkiej Brytanii
fot. Zheng Huansong/Xinhua News/East News

Afera w Wielkiej Brytanii. Politycy obstawiali u bukmachera

Sprawa zaczęła wychodzić na jaw niemal dwa tygodnie temu, gdy dziennik „The Guardian” podał, że startujący z jednego z okrętów w Walii Craig Williams, który w minionej kadencji Izby Gmin był parlamentarnym sekretarzem premiera, na trzy dni przed podaniem daty wyborów przez Rishiego Sunaka postawił u bukmachera 100 funtów na to, że odbędą się one 4 lipca.

Data ta wprawdzie czasem pojawiała się w medialnych spekulacjach, ale znacznie bardziej się spodziewano, że brytyjski premier poczeka z wyborami do października lub listopada, i gdy 22 maja ogłosił lipcową datę, zostało to uznane za niespodziankę. Według mediów Sunak o swojej decyzji nie uprzedził nawet części członków własnego rządu.

"Niektóre osoby mogły wykorzystać tę informację"

Lecz kilka dni po publikacji na temat Craiga Williamsa pojawiły się kolejne podejrzenia, że niektóre osoby mogły znać wcześniej datę i wykorzystać tę informację w zakładach. W zeszłym tygodniu aresztowany został policjant z jednostki zapewniającej osobistą ochronę członkom rządu, a następnie ujawniono, że komisja ds. hazardu prowadzi dochodzenie w sprawie Laury Saunders, kandydatki do Izby Gmin z jednego z okręgów w Bristolu i jej męża Tony’ego Lee, szefa kampanii wyborczej konserwatystów, a później jeszcze w sprawie jednego działacza partii.

Redakcja poleca

Postawienie kilkuset funtów na właściwą datę wyborów mogło dać zysk w wysokości kilku tysięcy funtów, ale wykorzystywanie w tym celu poufnych informacji jest niezgodne z prawem.

Sprawa odbija się na sondażach

Sprawa oczywiście odbija się na sondażowych notowaniach konserwatystów, które i tak są fatalne, a jak wskazywały media, poza samymi podejrzeniami problemem była też powolna reakcja Sunaka. Brytyjski premier wprawdzie zapewnił w zeszłym tygodniu, że każdy, kto w efekcie dochodzenia uznany zostanie za winnego, zostanie wyrzucony z partii, ale dopiero we wtorek – czyli po prawie dwóch tygodniach – konserwatyści wycofali poparcie dla Williamsa i Saunders. Na ich wymianę jest już za późno, więc pozostaną na listach wyborczych, ale nie będą już wspierani w kampanii przez partię.

Tymczasem londyńska policja metropolitalna poinformowała we wtorek, że komisja ds. hazardu prowadzi dochodzenie w sprawie kolejnych pięciu funkcjonariuszy z tej samej jednostki zapewniającej osobistą ochronę członkom rządu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET