`

Słynna atrakcja przestanie być darmowa? Władze chcą ograniczyć napływ turystów

2 min. czytania
04.09.2024 20:03
Obserwuj nas na Google

Władze Rzymu przekazały dziennikowi "Corriere della Sera", że rozważają wprowadzenie opłaty za dostęp do Fontanny di Trevi. Tłumaczą, że miałoby to na celu walkę z falami turystów odwiedzających stolicę.

Plac wokół Fontanny di Trevi
fot. East News

Fontanna di Trevi nie będzie już do zobaczenia za darmo?

Szef wydziału turystyki z zarządu stolicy Włoch Alessandro Onorato zaproponował wyznaczenie konkretnych godzin wstępu na słynny plac, na którym mieści się barokowe arcydzieło. Wstęp byłby płatny tylko dla turystów i kosztowałby 1 euro. Tłumaczył, że celem nie jest zarobienie pieniędzy, ale kontrolowanie masy turystów "nacierających" na Fontannę di Trevi. Władze chciałyby też uniemożliwić turystom spożywanie posiłków na schodkach wokół fontanny.

- To jest temat trudny i delikatny, ale prędzej czy później trzeba będzie go poruszyć. Turystyka w Rzymie, której skala jest ogromna, musi być zarządzana i kontrolowana dla dobra miasta i środowiska - stwierdził Onorato.  Agencja AFP podkreśla, że liczba turystów w Rzymie sięgnie zenitu w Roku Jubileuszowym, który przypada na 2025 roku, kiedy do stolicy Włoch ma przybyć 30 mln turystów.

Redakcja poleca

Włoski rząd chce podwyżki opłaty turystycznej. Decyzja zapadła już też m.in. w Nowej Zelandii

Rząd Włoch rozważa również podwyższenie opłaty turystyczne, choć plany te spotkały się z niezadowoleniem organizacji turystycznych, które obawiają się, że wpłynie to na liczbę odwiedzających. Niedawno podobną decyzję podjęły władze Nowej Zelandii. Turyści wybierający się do tego państwa od 1 października 2024 roku będą musieli zapłacić większą kwotę niż dotychczas. Od tego dnia zaczyna obowiązywać nowa cena podatku turystycznego. Od 2019 roku wynosiła ona 22 dolary nowozelandzkie. Teraz wzrosła prawie trzykrotnie - do 62 dolarów. Podrożeje też opłata za wizę turystyczną.

Źródło: Radio ZET/"Corriere della Sera"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET