`

Śmierć polskiego lekarza dała życie. Grecy wzruszeni decyzją rodziny

1 min. czytania
05.07.2024 11:59
Obserwuj nas na Google

Greckie media rozpisują się o "darze życia" od polskiego lekarza, który na wakacjach na Kos doznał rozległego udaru mózgu. 54-latek niestety zmarł, ale po śmierci, zgodnie z wcześniejszym życzeniem, został dawcą organów.

lekarz, zdj. ilustracyjne
fot. Reporters / STG/REPORTER

Polski lekarz zmarł na Kos

54-letni polski lekarz wypoczywał na wakacjach na greckiej wyspie Kos, gdy doznał rozległego udaru mózgu. Przeszedł operację głowy, po czym został przetransportowany na OIOM do szpitala w Heraklionie na Krecie. We wtorek 2 lipca lekarze stwierdzili u niego śmierć mózgu.

Rodzina Polaka poinformowała greckich lekarzy, że po śmierci, chciał zostać dawcą organów. Od polskiego lekarza pobrano nerki, wątrobę i rogówki. Jego nerki trafiły do Aten, wątroba do Salonik, a rogówki pozostały w szpitalu na Krecie.

Greckie media piszą o "darze życia", jaki Polak podarował innym pacjentom. 54-latkowi i jego rodzinie podziękował także szpital, w którym przeprowadzono zabieg. "Dyrekcja szpitala składa najserdeczniejsze kondolencje rodzinie zmarłego Polaka i dziękuje jej za hojność w ofiarowaniu życia naszym bliźnim poprzez dawstwo narządów" - napisał w komunikacie szpital Venizelio w Heraklionie.

Źródło: Radio ZET/o2

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET