Trump "straszy" Taylor Swift po jej wpisie. "Zapłaci za to cenę"
Taylor Swift ogłosiła, że w listopadowych wyborach prezydenckich w USA zagłosuje na kandydatkę Demokratów i obecną wiceprezydentkę kraju Kamalę Harris. Deklarację piosenkarki skomentował już rywal Harris - Donald Trump. Jego zdaniem Swift, której - jak twierdzi - "nigdy nie był fanem", "zapłaci cenę na rynku muzycznym" za poparcie dla Demokratki.
Donald Trump komentuje deklarację Taylor Swift
Spekulacje wokół tego, czy Taylor Swift poprze kandydatkę Demokratów, zakończyły się we wtorek, gdy amerykańska gwiazda muzyki pop poinformowała na Instagramie, że w tegorocznych wyborach prezydenckich zagłosuje na Kamalę Harris i jej kandydata na wiceprezydenta, Tima Walza. "Doszłam do wniosku, że muszę być bardzo przejrzysta w kwestii moich rzeczywistych planów związanych z wyborami. Najprostszym sposobem walki z dezinformacją jest prawda" - napisała.
Przekonywała też, że "możemy osiągnąć o wiele więcej [...], jeśli będziemy prowadzeni ze spokojem, a nie w chaosie". "Głosuję na Kamalę Harris, ponieważ walczy o prawa i sprawy, które moim zdaniem potrzebują wojownika, który by ich bronił" - czytamy we wpisie Swift. Do wpisu dołączyła zdjęcie z kotem, co jest nawiązaniem do słów J.D. Vance'a. Kandydat Republikanów na wiceprezydenta USA nazwał bowiem piosenkarkę "bezdzietną kociarą".
Post Swift pojawił się zaledwie kilka minut po debacie między Harris a Donaldem Trumpem, który zdążył już skomentować stanowisko gwiazdy. Z charakterystyczną dla siebie nonszalancją stwierdził, że "nigdy nie był jej fanem". - Zdaje się, że ona zawsze popierała Demokratów, i prawdopodobnie zapłaci za to cenę na rynku muzycznym - powiedział w rozmowie z Fox News, sugerując, że część fanów odwróci się od swojej idolki po tym, jak pozwoliła sobie na tak jednoznaczną deklarację polityczną.
Debata, która odbyła się 10 września, była jedynym zaplanowanym dotąd pojedynkiem telewizyjnym Harris i Trumpa, jak również ich pierwszym spotkaniem twarzą w twarz. Została zorganizowana w Filadelfii w jednym z najważniejszym dla wyników wyborów amerykańskich stanów - Pensylwanii. W badaniu fokusowym CNN przeprowadzonym bezpośrednio po debacie wśród 13 niezdecydowanych wyborców z Pensylwanii siedmiu uznało, że są skłonni oddać głos na Harris, a czterej - na Trumpa.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET