“Trump poirytowany, Harris opanowana”. Kto wygrał debatę prezydencką w USA?
- Debata zakończyła się sukcesem dla Kamali Harris. Pokazała, że będzie dobrą przywódczynią. Ma swój program, plany i wartości, którym będzie wierna - ocenia amerykanistka profesor Paulina Matera z Uniwersytetu Łódzkiego. Obecna wiceprezydent Kamala Harris starła się w Filadelfii w debacie wyborczej z byłym prezydentem Donaldem Trumpem.
Debata prezydencka w USA: Harris wygrywa z Trumpem
63 proc. wyborców oglądających wtorkową debatę kandydatów na prezydenta USA uznało, że wygrała ją obecna wiceprezydent Kamala Harris, zaś 37 wskazało na byłego prezydenta Donalda Trumpa - wynika z pierwszego sondażu opublikowanego przez CNN. Badanie wskazuje też, że Harris wypadła w Filadelfii lepiej, niż respondenci się tego spodziewali. - Kamala Harris zaprezentowała się jako przedstawicielka klasy średniej rozumiejąca problemy zwykłych Amerykanów - uważa ekspertka z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego.
Zdaniem profesor Matery Kamala Harris skutecznie zaprezentowała swój plan na prezydenturę. Kandydatka Partii Demokratycznej mówiła o tym, że chce m.in. ułatwić młodym rodzinom zakup pierwszego mieszkania, utrzymać opiekę zdrowotną i społeczną oraz obniżyć podatki małym i średnim przedsiębiorcom. - Podczas debaty nie chwaliła tylko swoich osiągnięć, ale przedstawiła konkretne propozycje dla klasy średniej - ocenia amerykanistka.
“Donald Trump nie zmienia swojej narracji”
Sam Trump po zakończeniu debaty stwierdził, że to on jest zwycięzcą, powołując się na niesprecyzowane sondaże, mające pokazywać, że uważa tak nawet 90 proc. respondentów. Nie odpowiedział na pytanie, skąd wziął cytowane przez siebie liczby. - Donald Trump cały czas zwraca się do swojego twardego elektoratu. Nie zmienia swojej narracji - mówi profesor Matera i dodaje, że podobnie było podczas debaty:
- U Trumpa ciągle na pierwszym miejscu był temat imigrantów, szczególnie tych nieudokumentowanych. Wychwalał swoją prezydenturę i krytykował administrację Bidena, przede wszystkim właśnie za politykę wobec imigrantów.
“Harris szybko reagowała na zarzuty Trumpa”
Jak ocenili komentatorzy telewizji ABC, Kamala Harris wypadła we wtorkowej debacie telewizyjnej prezydencko, jednocześnie prowokując i zachodząc za skórę swojemu oponentowi, zaś Donald Trump wyglądał na wściekłego i wstrząśniętego. Podczas debaty nie zabrakło bezpośrednich potyczek między rywalami w wyścigu o fotel prezydencki.
Donald Trump zarzucił administracji Bidena, a więc również Kamali Harris, że dopuściła do tego, że do Stanów Zjednoczonych przybyli “kryminaliści”, którzy zdaniem byłego prezydenta “niszczą tkankę społeczeństwa”. Kamala Harris bardzo szybko odpowiedziała, że Trump sam jest właściwie przestępcą, bo został skazany i ma wiele toczących się procesów.
- Trump gorzej poradził sobie z tym, co mówiła o nim Kamala Harris. Wydawał się bardziej poirytowany. Obecna wiceprezydent zaprezentowała się jako osoba bardzo opanowana, potrafiąca szybko reagować na zarzuty Trumpa - ocenia amerykanistka.
Amerykanistka: “Kamala Harris zyska wyborców”
Dziennikarze stacji ABC, powołując się na źródła w obozie Demokratów, poinformowali, że politycy partii są zadowoleni z występu swojej kandydatki i z tego, że wyglądała "prezydencko". - Kamala Harris pokazała swój program, swoją osobowość. Myślę, że zyska wielu wyborców - twierdzi profesor Matera z Uniwersytetu Łódzkiego.
CNN przypomina, że niemal dokładnie odwrotne były wyniki pierwszej debaty prezydenckiej między Trumpem i Joe Bidenem. Wtedy 67 proc. respondentów uznało, że wygrał ją były prezydent. - Donald Trump, w przeciwieństwie do poprzedniej debaty, był w defensywie. W starciu z Bidenem był stroną atakującą i zdecydowanie bardziej energiczną i pewną siebie - przypomina profesor Matera.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET