WHO bije na alarm. "Jest to niezbędne, aby ratować życie"
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła w środę 14 sierpnia, że wskutek gwałtownego wzrostu zachorowań na małpią ospę w Afryce mowa jest o „globalnym zagrożeniu dla zdrowia publicznego”. Szef WHO zobowiązał się do współpracy organizacji z krajami dotkniętymi ogniskami zachorowań.
WHO bije na alarm ws. małpiej ospy
Małpia ospa (mpox) szerzy się od kilkunastu lat w Afryce, jednak to wzrost zachorowań w tym roku, a także transmisja choroby poza Afrykę wzmagają obawy WHO. Choć w przypadku tej odzwierzęcej choroby wirusowej nie mówi się o epidemii, to organizacja przestrzega przed zagrożeniem w skali globalnej.
- Dzisiaj komitet ds. sytuacji nadzwyczajnych WHO spotkał się i poinformował mnie, że jego zdaniem sytuacja (z małpią ospą w Afryce – red.) stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym – powiedział na konferencji prasowej szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. Zapewnił, że struktury WHO współpracują z państwami dotkniętymi licznymi zachorowaniami i zgonami wskutek małpiej ospy.
Organizacja przypomniała, że już w sierpniu liczba zgłoszonych przypadków w tym roku przekracza całkowitą liczbę zachorowań z 2023 roku. Mowa o ponad 14 tys. zachorowań i 524 zgonach. - Skoordynowana międzynarodowa odpowiedź jest niezbędna, aby powstrzymać te ogniska i ratować życie – przyznał Ghebreyesus.
WHO zapowiada opracowanie "regionalnych planów reagowania", na które – jak się szacuje – potrzeba 15 mln dolarów. "Wydaliśmy 1,45 miliona dolarów z funduszu WHO na wypadek sytuacji nadzwyczajnych i planujemy wydać więcej w nadchodzących dniach. Zwracamy się również do darczyńców o sfinansowanie reszty planu reagowania" – przekazała WHO.
Źródło: Radio ZET/WHO - X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET