Tragedia wydarzyła się w niedzielę około godziny 18 lokalnego czasu. Jak przekazały służby z Departamentu Howell w stanie Michigan, do nieszczęścia doszło, gdy maluch znalazł się w posiadaniu niezabezpieczonej broni palnej.
USA. Dwuletnie dziecko zginęło po przypadkowym postrzale
Poszkodowane dziecko trafiło do szpitala. Niestety, nie udało się go uratować. Lekarz stwierdził zgon. Departament Policji Howell i biuro szeryfa hrabstwa Livingston prowadzą dochodzenie w sprawie tragedii.
Tymczasem według informacji telewizji Fox2 ofiara to dziecko policjanta z Departamentu Policji w Dearborn. "Ten incydent to bardzo poważna osobista sprawa rodzinna. Szanujemy prywatność funkcjonariusza i jego rodziny w tym trudnym czasie" - brzmi fragment komunikatu wydanego przez tamtejsze służby.
"Jestem zdruzgotany. Straszna tragedia. Nigdy nie widziałem czegoś takiego" – mówił sąsiad rodziny, cytowany przez stację. "Z moich drzwi wejściowych było widać ratownika medycznego niosącego dziecko z garażu do karetki" - dodał.
Jak podaje CBS News, do strzelaniny doszło zaledwie kilka dni po tym, jak 6-latek dwukrotnie postrzelił swojego młodszego braciszka w Detroit. On także znalazł broń pozostawioną bez nadzoru. Roczny chłopczyk, który prawdopodobnie przeżyje, został trafiony w policzek i lewe ramię, gdy siedział w bujaku dziecięcym - poinformował Charles Fitzgerald, zastępca szefa policji w Detroit.
W kwietniu gubernator stanu Michigan Gretchen Whitmer podpisała ustawę wzywającą do wprowadzenia wymogów dotyczących bezpiecznego przechowywania broni. Jak przypomina CBS, od 2015 roku w stanie Michigan zarejestrowano ponad 110 incydentów z użyciem broni palnej przez dzieci.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET