Nie żyje 4-miesięczne niemowlę. "Ojciec zauważył, że nie oddycha"
4-miesięczne niemowlę niedające oznak życia zastał w poniedziałek o poranku w mieszkaniu na osiedlu Chrobrego w Poznaniu jego ojciec. Reanimacja prowadzona przez rodziców i ratowników nie przyniosła skutku. Śledczy wykluczyli udział osób trzecich w śmierci dziecka.
Nie żyje niemowlę, które – już niedające oznak życia – zauważyli w poniedziałek 12 czerwca o poranku rodzice. – Około godziny 6:30 ojciec zauważył, że dziecko nie oddycha. Rodzice natychmiast podjęli reanimację malucha i wezwali pogotowie – mówił w rozmowie z „Faktem” Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Ratownicy kontynuowali na miejscu reanimację dziecka. Niestety, nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych, niemowlę zmarło.
Poznań. Nie żyje 4-miesięczne niemowlę. Zmarło nagle
- Zostaliśmy powiadomieni o śmierci 4-miesięcznego dziecka w jednym z mieszkań. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Zwłoki niemowlęcia zabezpieczono do sekcji zwłok w celu ustalenia przyczyny śmierci – poinformował serwis Epoznan.pl kom. Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji.
Jak ustalił „Fakt”, niemowlę było narodowości ukraińskiej. Śmierć dziecka najprawdopodobniej jest wynikiem rzadko występującej tzw. śmierci łóżeczkowej (SIDS). To koszmar rodziców, a przyczyna zgonu maleńkich dzieci pozostaje nieznana. Zdarza się w Polsce przy około 200 przypadkach rocznie, najczęściej między 2. tygodniem a 6. miesiącem życia.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET