Nie żyje polski turysta. Tragedia w słowackich Tatrach

1 min. czytania
14.07.2026 06:25
Obserwuj nas na Google

Słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) poinformowało w poniedziałek o śmierci polskiego turysty po upadku z Czarnego Szczytu. 40-letni mężczyzna zginął, spadając z wysokości 200 metrów.

Słowacja
fot. Facebook/HZS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności tragicznego wypadku w Tatrach po stronie słowackiej.
  • Dlaczego Polacy znaleźli się w niebezpiecznym terenie bez odpowiedniego sprzętu.
  • Co zrobiła partnerka tragicznie zmarłego 40-latka po utracie z nim kontaktu.
  • Które służby brały udział w akcji ratunkowej na miejscu wypadku.

Słowacja. Nie żyje 40-latek, Polak zginął w Tatrach

Do tragedii doszło po słowackiej stronie Tatr. Podczas wspinaczki w rejonie Czarnego Szczytu, który ma wysokość 2434 metrów, jeden z turystów spadł z wysokości 200 metrów do Doliny Dzikiej, która także bywa nazywana Wielką Zamarzłą Doliną.     

Tamtejsi ratownicy górscy otrzymali wezwanie o pomoc dla Polaka w poniedziałek wczesnym popołudniem. Z HZS skontaktowała się jego partnerka, po utracie kontaktu z towarzyszem. Polacy znajdowali się w bardzo trudnym terenie, poza szlakami turystycznymi. Nie mieli ze sobą niezbędnego sprzętu, w tym także lin bezpieczeństwa.

Redakcja poleca

Ratownicy o pomoc poprosili załogę ratowniczego śmigłowca. Na miejscu okazało się, że 40-letniemu Polakowi nie można było już pomóc. Z eksponowanego terenu ratownicy ewakuowali partnerkę tragicznie zmarłego Polaka i przetransportowali ją do Starego Smokowca.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET