Aktywistka klimatyczna skazana na karę więzienia. "Niedopuszczalne"
Sąd w Berlinie po raz pierwszy wydał wyrok skazujący na karę więzienia bez zawieszenia za protesty aktywistów klimatycznej organizacji Ostatnie Pokolenie. Młoda kobieta z Bawarii pójdzie na cztery miesiące do więzienia. Do tej pory berlińskie sądy skazywały radykalnych obrońców klimatu na kary w zawieszeniu albo tylko na kary grzywny.
Sąd w berlińskiej dzielnicy Tiergarten skazał 24-letnią działaczkę klimatyczną na cztery miesiące więzienia bez zawieszenia, bo zapowiedziała, że chce dalej protestować w taki sposób, jak do tej pory - będzie nadal przyklejać się do nawierzchni ulic i blokować ruch drogowy, a to jest niedozwolone wymuszenie i uszkodzenie mienia. - To niedopuszczalne, aby część społeczeństwa nie przestrzegała prawa, chcąc osiągnąć swoje cele - zaznaczyła w wyroku przewodnicząca składu sędziowskiego Susanne Wortmann.
- Wydaje się, że w obliczu znacznej radykalizacji członków grupy Ostatnie Pokolenie, niemieckie sądy będą teraz karać ich o wiele surowiej - powiedział korespondent Radia ZET w Berlinie Wojciech Hernes.
Niemcy. Aktywistka klimatyczna skazana na karę więzienia
24-letnia Maja W. z Bawarii, która przykleiła się do drewnianej ramy obrazu „Odpoczynek w czasie ucieczki do Egiptu” autorstwa Lucasa Cranacha Starszego (1472-1553). Szkody oszacowano wówczas na 2385 euro. "Proces miał miejsce, ponieważ Maja W. sprzeciwiła się nałożonej karze grzywny" - przypomina „Welt”.
Po ogłoszeniu wyroku skazującego obrońca kobiety, który wnosił o jej uniewinnienie, od razu złożył apelację. Aktywistka odpowiadała także za udział w blokowaniu autostrady, co zostało uznane za „usiłowanie przymusu oraz stawianie oporu funkcjonariuszom organów ścigania”.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET