`

Kobieta spędziła ponad 50 godzin na drzewie. Uciekła przed wodą

Maciej Walasek
2 min. czytania
13.06.2024 19:53
Obserwuj nas na Google

W trakcie powodzi w południowych Niemczech zginęło sześć osób. Kiedy na wielu terenach trwa usuwanie jej skutków portal aussiedlerbote.de przytoczył historię kobiety, która może mówić o dużym szczęściu. 32-latka z Neu-Ulm, aby uciec przed wodą, uciekła na drzewo. Służby ratunkowe nadeszły po 52 godzinach.

powódź w Niemczech
fot. AFP/EAST NEWS

Niemcy: Kobieta uciekała przed powodzią, na drzewie spędziła 52 godziny

Powodzie, jakie w ostatnim czasie wystąpiły na południu Niemiec były skutkiem intensywnych opadów deszczu. Szczególnie ucierpiały kraje związkowe Bawaria i Badenia-Wirtembergia. I właśnie w zachodniej części Bawarii w rejonie Silberwald w Neu-Ulm wydarzyła się niebywała historia.

Policja z Kempten otrzymała zgłoszenie o zaginięciu kobiety, która po raz ostatni była widziana w ubiegłą sobotę. Następnego dnia funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. W końcu po trzech dniach została wypatrzona za pomocą drona. 32-latka znajdowała się w koronie drzew w lesie.

Zobacz także

Jak się potem okazało kobieta szukała schronienia przed powodzią. Na szczęście pomoc zjawiła się już szybko, a poszkodowana została zabrana na pokład śmigłowca. Jak przekazał serwis aussiedlerbote.de, kobieta czekała na ratunek 52 godziny. Według informacji portalu była osłabiona i odwodniona. Mimo bycia w dobrej kondycji służby przetransportowały ją do szpitala na dodatkowe badania.

Jak informuje portal tagesschau, w wielu miejscach trwa sprzątanie po powodzi. Szacuje się, że w niektórych miejscach na południu kraju odnotowano tak intensywne opady deszczu, które zdarzają się raz na 50-100 lat. W Ratyzbonie (Bawaria) gleba nie jest w stanie wchłaniać więcej wody, dlatego służby zaczęły w kontrolowany sposób wpuszczać wodę na suchą stronę zapór przeciwpowodziowych.

Źródło: Radio ZET/PAP, tagesschau.de, aussiedlerbote.de

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET