Nie żyje troje dzieci w wieku 7 i 9 lat. Makabryczne zbrodnie w Wielkanoc
Troje dzieci zginęło z rąk rodziców w trakcie Wielkanocy w Badenii-Wirtembergii na południowym zachodzie Niemiec. W Ulm 40-letni mężczyzna zabił nożem swoją 7-letnią córkę. W Hockenheim nieopodal Heidelbergu rodzeństwo w wieku 7 i 9 lat zostało znalezione martwe w mieszkaniu. Podejrzana o popełnienie zbrodni jest matka.
Dwie zbrodnie przeciwko dzieciom wstrząsnęły opinią publiczną w Niemczech w okresie świąt wielkanocnych. Mimo to śledczy nie ujawnili do tej pory zbyt wielu informacji dotyczących obydwu spraw – podkreśla we wtorek portal dziennika "Süddeutsche Zeitung".
Niemcy. Nie żyje troje dzieci w wieku 7 i 9 lat
Policja z Ulm potwierdziła, że 10 kwietnia wieczorem została poinformowana telefonicznie przez mężczyznę o zabiciu 7-letniej dziewczynki na terenie zespołu szkół w dzielnicy Ulm - Wiblingen. Mężczyzna został zatrzymany. Motywy zbrodni nie są znane, śledztwo prowadzi wydział kryminalny. Jak dodała policja, przestępstwo zostało popełnione "w obrębie rodziny". Osoby trzecie nie były w to zaangażowane ani zagrożone.
Jak pisaliśmy na RadioZET.pl, w Hockenheim koło Heidelbergu dwoje martwych dzieci (rodzeństwo w wieku 7 i 9 lat) zostało znalezionych w mieszkaniu. Na miejscu zbrodni aresztowano 43-letnią kobietę, która jest podejrzana o zabójstwo. Policja początkowo informowała, że jest ona "spokrewniona" z ofiarami.
"Bild", powołując się na Andreasa Grossmana, prokuratora generalnego Mannheim, potwierdził, że jest to matka dzieci, która sama powiadomiła służby. Policja kryminalna w Mannheim prowadzi śledztwo mające ustalić przyczyny oraz przebieg tej rodzinnej tragedii.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET