Niemcy przez lata podsłuchiwali prezydenta USA? "Szyfrowanie nie było szczelne"
Niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza przez lata miała potajemnie przechwytywać rozmowy Baracka Obamy w czasie, gdy sprawował on urząd prezydenta USA. Jak ujawnia tygodnik "Die Zeit", inwigilacja dotyczyła połączeń prowadzonych z pokładu Air Force One i odbywała się bez wiedzy ówczesnej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Zarówno biuro kanclerz Merkel, jak i kierownictwo BND odmówiły komentarza na pytania redakcji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Niemiecki wywiad wykorzystywał luki w zabezpieczeniach Air Force One do przechwytywania rozmów Baracka Obamy do 2014 roku.
- Transkrypcje rozmów były przechowywane w specjalnej teczce dostępnej tylko dla najwyższych rangą urzędników BND, a następnie niszczone.
- Angela Merkel nie była informowana o podsłuchiwaniu, które zakończono na polecenie szefa kancelarii Merkel, Petera Altmaiera.
Niemiecki wywiad inwigilował Obamę?
Z ustaleń redakcji "Die Zeit" wynika, że niemiecki wywiad wykorzystywał luki w zabezpieczeniach łączności prezydenckiego samolotu. Szyfrowanie rozmów nie było w pełni szczelne, a amerykańscy technicy korzystali z kilku częstotliwości radiowych, które były znane Federalnej Służbie Wywiadowczej. To umożliwiało przechwytywanie rozmów prezydenta USA bez konieczności fizycznej ingerencji w systemy komunikacyjne.
Według "Die Zeit" proceder miał trwać do 2014 roku. Dopiero wtedy Urząd Kanclerski wydał polecenie zaprzestania podsłuchiwania Air Force One. Barack Obama pełnił funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 2009-2017.
"Die Zeit": Obama podsłuchiwany w Air Force One
Nie wiadomo, kiedy dokładnie niemieckie służby rozpoczęły inwigilację Obamy ani czy podobne działania obejmowały również jego poprzednika, George’a W. Busha. Dziennik podkreśla, że zakres operacji oraz jej pełna skala wciąż pozostają niejasne.
Transkrypcje przechwyconych rozmów miały być przechowywane w jednym egzemplarzu, w specjalnie zabezpieczonej teczce. Dostęp do niej miała wyłącznie wąska grupa najwyższych rangą urzędników BND - w tym szef służby oraz jego zastępcy. Po zapoznaniu się z treścią zapisy rozmów były niszczone, a jedynie syntetyczne wnioski trafiały do ogólnych analiz wywiadowczych dotyczących Stanów Zjednoczonych, przekazywanych m.in. do Urzędu Kanclerskiego.
Jak zaznacza Die Zeit, Angela Merkel nie była informowana o podsłuchiwaniu amerykańskiego prezydenta. Sprawa wpisuje się jednak w szerszy kontekst kontrowersyjnych działań niemieckich służb. W 2014 roku dziennik "Süddeutsche Zeitung" ujawnił, że niemiecki wywiad podsłuchiwał również ówczesną sekretarz stanu USA, Hillary Clinton. Według ustaleń "Die Zeit" praktykę tę nakazał zakończyć szef kancelarii Merkel, Peter Altmaier.
Źródło: Radio ZET/ Die Zeit
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET