Niepokojące głosy na temat wojny w Moskwie. "Ten rok nie będzie ostatnim"
Władimir Putin po raz kolejny próbuje grać rolę „jastrzębia pokoju”, deklarując gotowość do zawieszenia broni. Czy to faktyczna chęć zakończenia wojny, czy jedynie taktyczna gra na czas? Wacław Radziwinowicz wyjaśnia, dlaczego Kreml liczy na Trumpa i dlaczego wojna może jeszcze długo trwać.
- Wacław Radziwinowicz, wieloletni korespondent w Rosji, twierdzi, że Putin udaje zwolennika pokoju, ale faktycznie chce przedłużać negocjacje
- Rosja zgodziła się na zawieszenie broni, ale na warunkach, które pozwolą jej kontynuować wojnę
- Wojna nie skończy się szybko – według Radziwinowicza w Rosji panuje przekonanie, że ten rok nie będzie ostatnim rokiem wojny
Putin udaje "jastrzębia pokoju"? Radziwinowicz: Rosja chce przeciągać negocjacje
Wacław Radziwinowicz, dziennikarz “Gazety Wyborczej”, w rozmowie w TVN24, stwierdził, że Putin “ubrał się w piórka jastrzębia pokoju”, czyli udaje zwolennika rozejmu, podczas gdy faktycznie zależy mu na przedłużaniu konfliktu. Nawiązał tym samym do amerykańskiej propozycji 30-dniowego zawieszenia broni, na którą zgodziła się i Ukraina, i Rosja, ale Putin dodał, że wciąż pozostają "kwestie do omówienia". – Putin stawia warunki takie, żeby po prostu przedłużyć ten proces i przedłużyć rozmowy z Trumpem, bo w Rosji doskonale wiedzą, jaka jest taktyka Trumpa i jaka jest jego wytrzymałość tak naprawdę w negocjacjach – uważa ekspert.
Według Radziwinowicza w Rosji Trumpa nazywa się “negocjatorem pierwszej fazy” – potrafi ogłosić sukces na początku rozmów, ale nie angażuje się w ich dalszy przebieg. Jako przykład podał negocjacje Trumpa z Kim Dzong Unem w sprawie północnokoreańskiego programu atomowego, które zakończyły się bez efektów.
Rosja chce osłabić NATO
Zdaniem Radziwinowicza Kreml liczy, że Trump podejmie rozmowy z Putinem, lecz nie będzie ich kontynuował, pozwalając Moskwie realizować swoje cele. – Rosja zgodziła się na zawieszenie broni, ale na warunkach, które de facto pozwolą jej kontynuować wojnę – zaznaczył dziennikarz. Odnosząc się do planów Putina, Radziwinowicz podkreślił, że celem Rosji jest nie tylko zdobycie części ukraińskich terytoriów, ale również osłabienie NATO. – Dalsze postulaty tyczą również nas. Chce, żeby NATO wycofało się do granic z 1997 roku - wyliczał.
Publicysta zauważył, że w Rosji rosną nadzieje na zmianę władzy w USA, co pokazuje choćby reakcja tamtejszej giełdy – każda wzmianka o Trumpie powoduje jej wzrost, a niepewność co do pokoju – spadek. – W Moskwie mówi się, że ten rok nie będzie jeszcze ostatnim rokiem wojny – podsumował Radziwinowicz.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET