Niezidentyfikowany dron wybuchł przy gazociągu w Bułgarii. „Silna eksplozja”

2 min. czytania
08.08.2026 13:57
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował premier Bułgarii Rumen Radew w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych, w sobotę rano w bułgarską przestrzeń powietrzną od strony Rumunii wleciał dron nieznanego pochodzenia. Maszyna eksplodowała w pobliżu gazociągu na pole słoneczników.

Premier Bułgarii Rumen Radew
fot. Risto Bozovic/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie informacje ujawnił premier Bułgarii o tajemniczym dronie.
  • Dlaczego dron nie został wykryty wcześniej przez radary.
  • Które kraje miały problemy z incydentami dronów w ostatnich miesiącach.

Tajemniczy dron eksplodował w Bułgarii

Jak wynika z informacji przekazanych w mediach społecznościowych przez premiera Bułgarii Rumena Radewa, w sobotę rano w bułgarską przestrzeń powietrzną wleciał dron. - Bezzałogowiec wybuchł w bezpośredniej bliskości posterunku granicznego na granicy z Rumunią w Kardamie, na północnym wschodzie Bułgarii. Doszło do tego w odległości kilometra od tłoczni gazu Gazociągu Transbałkańskiego. Nie ma ofiar - przekazał w nagraniu premier Radew.

Był to dron nieznanego pochodzenia. Według szefa bułgarskiego rządu warkot drona został usłyszany przez funkcjonariuszy rumuńskiej straży granicznej. Bułgarska policja poinformowała o „silnej eksplozji, której towarzyszył czarny dym”. Gazociąg Transbałkański, nieopodal którego spadła maszyna łączy Ukrainę z Turcją.

Redakcja poleca

Bezzałogowiec nie był wykrywalny przez radary

Radew przyznał, że urządzenie nie zostało wcześniej wykryte przez obydwa państwa. - Jak wiecie, wykrycie i neutralizacja tych dronów stanowią poważne wyzwanie. Jedno jest pewne: dron przenosił znaczną ilość środków wybuchowych, skoro słyszano go z odległości i spowodował tak dużo czarnego dymu - dodał premier Bułgarii. 

Jak podano, obiekt spadł na pole słoneczników. Bułgarski szef rządu wyraził nadzieję o tym, że wkrótce zostanie ustalony typ drona. Zaznaczył, że była to większa maszyna od typu rekreacyjnego. Dzisiejszy incydent nie był pierwszym w ostatnich miesiącach. Kraje Europy Wschodniej należące do NATO i, które wspierają Ukrainę, w tym Polska, mierzą się ze zdarzeniami z udziałem bezzałogowców.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET