"Nigdy czegoś takiego nie widziałam". Szokujące nagrania, Hiszpanie we łzach relacjonują powódź
Rośnie tragiczny bilans powodzi, które od wtorku pustoszą Hiszpanię. Wiele osób wciąż jest uznawanych za zaginione. W sieci pojawiają się kolejne zdjęcia i nagrania, na których widać skutki żywiołu. - Woda wyrywała drzwi, porwała meble. To jest tragedia - relacjonuje mieszkanka Paiporty pod Walencją.
Powódź w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar
Cyklon Dana od wtorku pustoszy Hiszpanię. W kraju doszło do ogromnej powodzi. Żywioł najwięcej szkód wyrządził w Andaluzji na południu kraju, Walencji na wschodzie oraz Kastylii La-Mancha w centralnej części kraju, szczególnie dotykając prowincję Albacete. Według najnowszych doniesień życie straciło co najmniej 95 osób - 92 ofiary śmiertelne odnotowano w prowincji Walencja, dwie w regionie Kastylia-La Mancha i jedną w Andaluzji. W jednym z garaży w Walencji znaleziono ciała siedmiu osób.
Władze i służby ratunkowe spodziewają się jednak, że tragiczny bilans może jeszcze wzrosnąć. Wiele osób wciąż jest bowiem uznanych za zaginione. Poszukiwania pięciu takich osób wznowiono w miejscowości Letur w prowincji Albacete (Kastylia-La Mancha), jednej z najbardziej doświadczonych przez żywioł. W akcji bierze udział ok. 150 osób z pomocą helikoptera, dronów i psów.
Walencja spustoszona przez powódź. Dramatyczne zdjęcia i nagrania
Według hiszpańskich mediów, mieszkańcy regionów, które najbardziej ucierpiały przez powodzie, zarzucają władzom niepoinformowanie ich na czas o zagrożeniu. Odpowiedzialnością za spóźnione ostrzeżenia przed burzami szef MSW Fernando Grande-Marlaska obarczył w czwartek władze wspólnoty autonomicznej Walencja. Według niego było to obowiązkiem władz regionalnych tak jak w poprzednich sytuacjach kryzysowych.
Ze skutkami powodzi walczą obecnie strażacy i wojsko, którzy zajmują oczyszczaniem zniszczonych miast. W sieci pojawiło się wiele zdjęć i nagrań, na których widać dziesiątki spiętrzonych i zniszczonych samochodów, które uniosła i pozostawiła rwąca woda.
Na innym nagraniu widać zniszczone przez żywioł schronisko dla zwierząt. Autor wpisu w serwisie X prosi o pomoc. "Wolontariusze do pomocy w sprzątaniu są mile widziani" - napisał.
"Znowu się zaczyna. Ulice w miejscowości Tirig na północnym-wschodzie kraju są pod wodą. Nad regionem szaleje silna burza. Wydano czerwone ostrzeżenia z przewidywanymi opadami 180 mm w ciągu 12 godzin" - napisał jeden z użytkowników X.
Program telewizyjny Mañaneros opublikował wpis ze zdjęciami i nagraniami z powodzi. Jedna z kobiet dotknięta powodzią mówiła: - To się stało bardzo szybko [...] W ciągu 10 minut. "Kierujemy całe nasze wsparcie do osób dotkniętych żywiołem" - czytamy we wpisie. - Fala była wielka. I przyszła z ogromną siłą. Nigdy czegoś takiego nie widziałam - mówi mieszkanka miejscowości Letur w prowincji Albacete w rozmowie z TVE. Hiszpańskie media cytują też mieszkankę Paiporty pod Walencją. - Woda wyrywała drzwi, porwała meble. To jest tragedia - mówi.
WHO opublikowało w czwartek wpis, w którym czytamy o "najbardziej śmiercionośnej powodzi w Hiszpani od lat". "Doprowadziła do uwięzienia ludzi, pozostawiając miasta i drogi pod wodą. Te zniszczenia to kolejny dowód na konieczność wspólnej pracy nad rozwiązaniem problemu kryzysu klimatycznego i wpływu zmian klimatu na zdrowie" - czytamy.
Żałoba w Hiszpanii. Tak wygląda mapa po powodzi
Od czwartku w Hiszpanii obowiązuje trzydniowa żałoba, ogłoszona dzień wcześniej przez rząd Pedro Sancheza. Premier, podobnie jak lider opozycyjnej Partii Ludowej (PP) Alberto Nunez Feijoo, udaje się w czwartek do centrum koordynacji kryzysowej w Walencji. Kondolencje i zapowiedzi wsparcia płyną do Hiszpanii z różnych krajów europejskich, w tym z Polski. Pomoc zapowiedzieli też przedstawiciele Unii Europejskiej. Król pobliskiego Maroka Mohamed VI przesłał kondolencje na ręce hiszpańskiej pary monarszej i rządu Hiszpanii – donosi prasa. Państwowa agencja meteorologiczna (AEMET) ostrzegła w czwartek, że intensywne burze wciąż występują m.in. w Katalonii i północnej Walencji, gdzie obowiązują pomarańczowe alerty pogodowe. W Castellon w Walencji, gdzie w czwartek rano wystąpiły już powodzie i podtopienia, podniesiono alert do czerwonego.
Burze i ulewne deszcze mają nawiedzić również zachodnią Andaluzję, Estremadurę, zachodnią część Kastylii i Leon, południe Galicji i Baleary. Obecne powodzie to najpoważniejsza klęska żywiołowa w Hiszpanii od 1973 roku, kiedy ulewne deszcze zdewastowały kilka miast Murcji i Andaluzji na południu kraju, doprowadzając do śmierci około 300 osób – przypomina dziennik „El Mundo”.
Źródło: Radio ZET/X/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET