`

Nocny komunikat Wojska Polskiego. Chodzi o obecność żołnierzy w Ukrainie

2 min. czytania
01.05.2025 08:23
Obserwuj nas na Google

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ostro zareagowało na doniesienia o przygotowaniach Polski do wysłania korpusu interwencyjnego na Ukrainę. W specjalnym komunikacie podkreślono, że są to nieuprawnione manipulacje i dezinformacja. Wojsko wyjaśnia, jakie naprawdę są zadania polskich żołnierzy w Ukrainie.

fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/X/Dowództwo Operacyjne RSZ

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojsko zdementowało zarzuty o rzekomej interwencji w Ukrainie.
  • Na czym polegają zadania polskich żołnierzy realizowane na Ukrainie.
  • W jaki sposób Dowództwo Operacyjne ostrzega przed dezinformacją i wojną informacyjną.

Wojsko dementuje informacje o polskim korpusie interwencyjnym

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) stanowczo zdementowało informacje, które pojawiły się w mediach społecznościowych na temat rzekomego formowania polskiego korpusu interwencyjnego. W oświadczeniu podkreślono, że tego rodzaju doniesienia to kłamstwa i manipulacje.

"Stop dezinformacji" – tak zaczyna się komunikat, który opublikowano na platformie X. Wojsko zaznacza, że takie fałszywe narracje są wykorzystywane przez rosyjskie ośrodki propagandowe oraz internetowych trolli do destabilizowania opinii publicznej.

Jakie zadania realizują polscy żołnierze na Ukrainie?

W komunikacie wyjaśniono, że na Ukrainę kierowani są jedynie wyselekcjonowani żołnierze Sił Zbrojnych RP, którzy posiadają odpowiednie przeszkolenie i spełniają warunki zdrowotne. Ich zadania obejmują m.in.:

  • zabezpieczenie Ambasady RP oraz attachatu wojskowego,
  • wsparcie wizyt przedstawicieli rządu i MON 
  • pełnienie funkcji oficerów łącznikowych 

Wojsko podkreśliło, że to standardowa procedura, stosowana od wielu lat w rejonach o podwyższonym ryzyku operacyjnym. Nie ma mowy o żadnej nowej misji interwencyjnej.

Roman Fritz z Konfederacji mówi o „interwencji” polskich żołnierzy w Ukrainie

Wcześniej Roman Fritz, wiceprezes Konfederacji Korony Polskiej, zamieścił wpis na platformie X, w którym zarzucił władzom wojskowym przygotowania do interwencji na Ukrainie. Opublikował również fragment pisma z lutego br. oraz listę adresatów tego dokumentu.

Wojsko podkreśliło, że pismo to dotyczyło wyłącznie rutynowych działań związanych z bezpieczeństwem polskich placówek i wizyt rządowych. Żadne nowe operacje wojskowe nie zostały uruchomione.

Redakcja poleca

DORSZ: publikowanie informacji o polskich żołnierzach w Ukrainie jest skrajnie nieodpowiedzialne

DORSZ zwrócił uwagę, że upublicznianie dokumentów przez osoby nieuprawnione oraz rozpowszechnianie fałszywych informacji stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP i całego państwa. "Tego rodzaju dezinformacja stanowi pożywkę dla rosyjskich ośrodków propagandowych" – podkreślono.

Dowództwo zaznaczyło, że mamy do czynienia z elementami wojny informacyjnej, których celem jest osłabienie państwa i podważanie jego wiarygodności na arenie międzynarodowej. Przestrzegło też, że tego typu działania muszą być traktowane z najwyższą powagą.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET