Norwegia: Spożycie klopsików mówi wiele o preferencjach politycznych

2 min. czytania
05.09.2025 03:32
Obserwuj nas na Google

Pracownia badawcza Ipsos zbadała związek między tym, jak często popularne mięsne klopsiki trafiają na stoły Norwegów, a tym, jak oni głosują. Okazuje się, że najwięcej klopsików jedzą zwolennicy populistycznych ludowców z Partii Centrum i wyborcy skrajnie prawicowej Partii Postępu.

Klopsiki

Co roku Norwegowie zjadają ponad 64 mln porcji mięsnych klopsików. To nadal jedno z najpopularniejszych dań obiadowych w tym kraju. Ipsos sprawdził, że można mówić o „kjoettkakeindeksen”, czyli wskaźniku mięsa mielonego, który ujawnia nie tylko światopogląd jedzącego, lecz także jego wykształcenie i miejsce zamieszkania. 

Według Ipsos najwięcej klopsików i kotletów jedzą zwolennicy populistycznych ludowców z Partii Centrum; na ich obiadowych talerzach takie dania trafiają średnio 17,2 raza rocznie. Tylko trochę rzadziej jedzą je wyborcy skrajnie prawicowej i antyemigranckiej Partii Postępu. Chadecy z partii Krf jedzą kotlety i klopsy 14,2 razy w roku. W elektoratach dwóch największych partii w Norwegii: konserwatystów z Hoeyre i socjaldemokratów z Partii Pracy, mięsne kulki pojawiają się w menu około 11 razy do roku. Na samym końcu porównania znajdują się zwolennicy progresywnych lub lewicowych partii - liberałowie z Venstre jadają klopsiki dziewięć razy do roku, ultralewica z Roedt - 8,9 raza, a Zieloni z MDG - tylko siedem razy.

Popularność mielonego mięsa ma mieć również odzwierciedlenie w innych cechach badanych Norwegów. Ci, którzy jedzą go więcej, to zazwyczaj osoby w starszym wieku, mieszkające poza dużymi miastami, najczęściej o względnie niższym wykształceniu. Norwegowie bardziej otwarci na globalizację, wielokulturowe społeczeństwo, krytycznie nastawieni do eksploatacji gazu i ropy naftowej oraz przejmujący się prawami środowisk LGBTQ+ jedzą klopsy znacznie rzadziej.

„Możemy podziękować mielonemu mięsu za to, że przyczyniło się do lepszego obrazu norweskiej polityki. Wyraźnie wskazuje różnice wewnątrz tradycyjnych bloków parlamentarnymi: opierającej się na klasie średniej prawicy i zielono-czerwonej koalicji centrolewicowej. Indeks mięsa mielonego potrafi wskazać prawdopodobieństwo konfliktów między rządowymi partnerami. A może partie polityczne powinny szukać nowych sojuszy, opartych na wspólnych wartościach, a nie na względnej pozycji na tradycyjnej, choć być może nieco przestarzałej, osi lewica-prawica?” - ocenił w swoim komentarzu do raportu z badań dyrektor zarządzający Ipsos w Norwegii Eirik Friberg Ekrann.

Źródło: Radio ZET/PAP:  Mieszko Czarnecki

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET